Piętnastego będzie się działo.
EDIT:
Czy jak zaczniemy jakieś "wojenki" to na samolotach pojawią się też "malowane zestrzelenia", jak u Skalskiego?


Technicznie jak najbardziej to wykonalne... tyle, ze prowadzenie sensownych wojen w Mikroświecie jest raczej niemożliwe. Do tego po obu stronach takiego konfliktu musiałyby być osoby, które wzajemnie się szanują i dobrze im się współpracuje oraz musiałby by być jakiś niezależny arbiter szanowany przez obie strony, który rozstrzygałby efekty działań. Istnienie takiej grupy ludzi w zasadzie wyklucza wojnę... bo skoro się lubią i szanują to niekoniecznie będą chcieli ze sobą "wojować", raczej będą współpracowali.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑10 marca 2023, 20:01 Czy jak zaczniemy jakieś "wojenki" to na samolotach pojawią się też "malowane zestrzelenia", jak u Skalskiego?![]()
![]()
![]()
Ano właśnie... trzeba by jakąś wizualizację przygotować. Możliwości defiladowych nie mam... no chyba, że w zakresie pojazdów, ale nasza armia jest w takich czasach, że wojsk pancernych i zmechanizowanych jeszcze nie ma.
Na chwilę obecną skończyłem KB2TE... dopasowałem już finalnie kolory (ale nie na pewno, bo zastanawiam się jeszcze nad czarnymi elementami przez kabiną) oraz wszelkie elementy i ich wielkości.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑10 marca 2023, 20:01 Powiem Wam, że to zaczyna wyglądać rewelacyjnie, a dopiero dopinamy szczegóły.




Nada się w tygodniu zrobię do tego "blueprinta"...Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑11 marca 2023, 13:30 Powinny się nadać, ale teraz będzie miszmasz wśród maszyn w lotnictwie.
Nie stwierdziłem że to coś złego, no ale na skalę Polinu to będzie chyba ewenement, ktoś przyjdzie i się będzie zastanawiał tylko jak do tego doszło. Tym bardziej że koncepcje mamy różne, ja zamiast w maszyny anglo-amerykańskie próbuję celować w konstrukcje włosko-niemieckie. To po prostu aż śmiesznie wygląda.Ronon Dex pisze: ↑11 marca 2023, 18:35 No i co z tego? W realu też bywał... jedyna różnica to fakt, że u nas jest to w bardzo małym lotnictwie, ale takie są prawa mikroświata. W sumie też bywał w realu w małych krajach - tylko, że wtedy bywał to sprzęt z różnych zakupów, a nie produkowany lokalnie - ale to też taka różnica pomiędzy mikroświatem, a realem.
Nie... nie będzie to "ewenement". Mieszanie realowych koncepcji nie jest niczym dziwnym w mikroświecie.... to jest właśnie dobro mikroświata. Nie musimy stosować uwarunkowań z reala... realowej polityki i ekonomii.Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑11 marca 2023, 22:36 Nie stwierdziłem że to coś złego, no ale na skalę Polinu to będzie chyba ewenement, ktoś przyjdzie i się będzie zastanawiał tylko jak do tego doszło. Tym bardziej że koncepcje mamy różne, ja zamiast w maszyny anglo-amerykańskie próbuję celować w konstrukcje włosko-niemieckie. To po prostu aż śmiesznie wygląda.
To że w mikronacyjnych siłach zbrojnych pojawiają się koncepcie czerpiące z wielu często bardzo odległych od siebie źródeł nie jest zaskoczeniem, osobiście zaś jeszcze nie widziałem żeby te odmienne wynikały z faktu iż za każdą z nich stoi inna osoba. Zazwyczaj za wojsko w kraju odpowiada jedna osoba a u nas przynajmniej będzie na co popatrzeć.Ronon Dex pisze: ↑11 marca 2023, 23:24 Nie... nie będzie to "ewenement". Mieszanie realowych koncepcji nie jest niczym dziwnym w mikroświecie.... to jest właśnie dobro mikroświata. Nie musimy stosować uwarunkowań z reala... realowej polityki i ekonomii.
Kiedyś tworzyłem przez lata (rozwój stopniowy) siły zbrojne Bialenii... i były to siły zbrojne najbardziej dopracowane w Mikroświecie, ale też miały mieszanie koncepcji realowych. Takie są prawa Mikroświata... realowe uwarunkowania polityczno-ekonomiczne są nie mają znaczenia.
Zazwyczaj jest to jedna osoba... bo więcej nie udaje się znaleźć. Robienie wszystkiego przez jedną osobę ma tylko taką zaletę, że faktycznie występuje większa spójność całości. Reszta to same wady... bo z zasadzie ogranicza się to właśnie do monologów tej jednej osoby.Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑11 marca 2023, 23:36 To że w mikronacyjnych siłach zbrojnych pojawiają się koncepcie czerpiące z wielu często bardzo odległych od siebie źródeł nie jest zaskoczeniem, osobiście zaś jeszcze nie widziałem żeby te odmienne wynikały z faktu iż za każdą z nich stoi inna osoba. Zazwyczaj za wojsko w kraju odpowiada jedna osoba a u nas przynajmniej będzie na co popatrzeć.
Ale jakoś angielskich nie unikasz, bo niby skąd ten Gladiator... który całkiem dobrze pasuje do mojego Spitfire'a, bo realowo to oba służyły równolegle w tym samym lotnictwie.Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑11 marca 2023, 22:36 Tym bardziej że koncepcje mamy różne, ja zamiast w maszyny anglo-amerykańskie próbuję celować w konstrukcje włosko-niemieckie. To po prostu aż śmiesznie wygląda.









Wyjątek potwierdza regułęRonon Dex pisze: ↑12 marca 2023, 10:56Ale jakoś angielskich nie unikasz, bo niby skąd ten Gladiator... który całkiem dobrze pasuje do mojego Spitfire'a, bo realowo to oba służyły równolegle w tym samym lotnictwie.Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑11 marca 2023, 22:36 Tym bardziej że koncepcje mamy różne, ja zamiast w maszyny anglo-amerykańskie próbuję celować w konstrukcje włosko-niemieckie. To po prostu aż śmiesznie wygląda.![]()
Tak naprawdę u mnie jest podobnie... tylko pozornie jest to jakaś jednolitość, bo na skutek skojarzeń realowych łączysz te samoloty. Jeśli odrzucisz fakt, że walczyły po tej samej stronie w tej samej realowej wojnie to są to w zasadzie samoloty z "trzech biegunów"... trzy, zupełnie różne podejścia do konstrukcji myśliwca.Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑12 marca 2023, 11:28 Wyjątek potwierdza regułę, chodź nie powiem że u mnie rozrzut wariacji maszyn latających może być podobny do rozrzutnika gnoju na polu. Czasem trafi tu czasem gdzieś indziej.
![]()