Edelweissische Nationale Stiftung to edelweisska fundacja na rzecz nauki, kultury, sztuki i historii... Już sama nazwa brzmi na tyle poważnie, że każdy kto przekroczy jej progi powinien sobie zdawać sprawę, że o błahych sprawach tutaj się nie rozmawia. Nie bądź jednak sceptycznie nastawiony, naukowcy, artyści i inne osoby pracujące w fundacji to bardzo sympatyczni ludzie i skorzy do pomocy.
Wcześniej fundacja znana pod nazwą Edelweissische Wissenschaftsstiftung (do 14 czerwca'22)
Coś nieprawdopodobnego! Falcon Heavy poleciał po raz drugi w tym roku wysyłając na orbitę geostacjonarną satelitę ViaSat-3 od szwedzkiej firmy ViaSat, która zapewnia dostęp do Internetu na całym świecie. Niestety żaden z trzech boosterów Falcona Heavy nie został odzyskany :'c
W każdym razie od dziś w kosmosie oprócz satelity ViaSat-3 znajdują się także dwa ładunki dodatkowe, które również poleciały w dzisiejszej misji: Pierwszym z nich to jest satelita Aurora 4A zbudowana dla firmy Pacific Dataport, która ma świadczyć usługi Internetowe i komunikacyjne na Alasce. Drugim ładunkiem jest cubesat o nazwie G-Space 1, który należy do znanej już firmy Gravity Space. Na owym cubesacie znalazło się kilka ładunków pochodzących od różnych klientów owej firmy.
Damiano Robingren
Prezes firmy BAZTEK, Esperantysta
Roman Schädel pisze: ↑01 maja 2023, 19:53
Lata 20 i kosmos? Pasuje to do naszego klimatu?
Ja nie tworzę contentu narracyjnego tylko bardziej opisujący realne wydarzenia. Stwierdziłem przecież, że skoro w Leocji jest mała aktywność to przeniosę swój wątek do Edelweiss w którym już wcześniej zamierzałem działać. Nie psuję żadnej narracji, a tym bardziej nie psuję klimatu tego pięknego miejsca, a jeśli tak jest to bardzo przepraszam. Piszę w tym dziale za pozwoleniem Herr @Heinz-Werner Grüner (Za co bardzo dziękuję! ) i naprawdę nie chcę sprawiać żadnych problemów
Roman Schädel pisze: ↑01 maja 2023, 19:53
Lata 20 i kosmos? Pasuje to do naszego klimatu?
Odpowiem tak, Herr á-la-Triste pisze o realnych "wyczynach" pod naszym nieboskłonem za moim pozwoleniem. Cel jest prosty - edukacja. Natomiast jak to się ima do Edelweiss? Propozycję, swoją drogą świetną, wysnuł Herr Dex, że może to być znakomitą protoplastą tematów kosmicznych. W latach 20-30-stych też przecież coś tam przewidywano, chciano zdobywać. Oczywiście możemy tylko snuć plany, bo prawdziwa walka o kosmos zaczęła się dwie dekady później. Nie bądźmy jednak tak skrupulatni i liczmy czas po swojemu, prawda?
Roman Schädel pisze: ↑01 maja 2023, 19:53
Lata 20 i kosmos? Pasuje to do naszego klimatu?
Ja nie tworzę contentu narracyjnego tylko bardziej opisujący realne wydarzenia. Stwierdziłem przecież, że skoro w Leocji jest mała aktywność to przeniosę swój wątek do Edelweiss w którym już wcześniej zamierzałem działać. Nie psuję żadnej narracji, a tym bardziej nie psuję klimatu tego pięknego miejsca, a jeśli tak jest to bardzo przepraszam. Piszę w tym dziale za pozwoleniem Herr @Heinz-Werner Grüner (Za co bardzo dziękuję! ) i naprawdę nie chcę sprawiać żadnych problemów
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 maja 2023, 20:53
A na poświęcenie rakiety to jeszcze kilkadziesiąt lat musimy poczekać.
Ale naprawdę potrzebujemy rakiety? Przecież mikro to w pewnym sensie Sci-Fi... chyba pomysłów na przenoszenie się poza planetę w tym gatunku nie brakowało. Zawsze możemy sobie odkopać jakieś "gwiezdne wrota"... w fikcyjnej rzeczywistości miało to miejsce w latach 20-tych. Tylko nie potrafili ich uruchomić, bo nie mieli DHD (urządzenia sterującego... te jak pamiętam odkopali Niemcy w czasie wojny, ale nie mieli wrót bo te popłynęły do USA) i "instrukcji obsługi" (w sumie nie bardzo wiedzieli co to jest). To tylko jedna z możliwości... bo pomysłów na różne "portale" łączące światy było przecież więcej w literaturze/kinematografii Sci-Fi. Dla chcącego, nic trudnego... jak bardzo chcecie się przenosić poza planetę to tylko trochę wyobraźni potrzeba by "wynaleźć" odpowiednią fabułę.
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 maja 2023, 20:53
A na poświęcenie rakiety to jeszcze kilkadziesiąt lat musimy poczekać.
Ale naprawdę potrzebujemy rakiety? Przecież mikro to w pewnym sensie Sci-Fi... chyba pomysłów na przenoszenie się poza planetę w tym gatunku nie brakowało. Zawsze możemy sobie odkopać jakieś "gwiezdne wrota"... w fikcyjnej rzeczywistości miało to miejsce w latach 20-tych. Tylko nie potrafili ich uruchomić, bo nie mieli DHD (urządzenia sterującego... te jak pamiętam odkopali Niemcy w czasie wojny, ale nie mieli wrót bo te popłynęły do USA) i "instrukcji obsługi" (w sumie nie bardzo wiedzieli co to jest). To tylko jedna z możliwości... bo pomysłów na różne "portale" łączące światy było przecież więcej w literaturze/kinematografii Sci-Fi. Dla chcącego, nic trudnego... jak bardzo chcecie się przenosić poza planetę to tylko trochę wyobraźni potrzeba by "wynaleźć" odpowiednią fabułę.
Tak, potrzebujemy rakiety, ale za kilkadziesiąt lat. Prawda, że to czas "nieco" odległy?