Dziś po nabożeństwie ksiądz biskup wraz ze swoimi współpracownikami przeniósł się na Polanę Wolności i tam uroczyście otworzył festyn z okazji święta. Wystawiono najlepsze stragany, pełne waty cukrowej i chlebowych obwarzanków. Można było także korzystać z uroków strzelnicy i wygrywać misie z serduszkami. Dzieciaki bawiły się pistoletami na kapiszony, a dorośli pokątnie polewali bimberku zza straganów. W krzakach słychać było gdzieniegdzie odgłosy miłości. Gdy biskup widział takie pary, to groził im palcem, no chyba, że była to para małżeńska.
Panowała atmosfera luzu i radości.




