O jeden most za daleko - Opowiadanie

Górnicze miasteczko znajdujące się w północno-zachodniej części kotliny u źródeł rzeki Hirschfluss oraz wysokich zachodnicz szczytów. Cały region żyje dzięki wydobyciu lokalnych zasobów naturalnych w tym występujących tu, nader obfito, złóż złota. Sa to również dziewicze obszary nieobjęte do tej pory ludzkim okiem z bogatą fauną i florą.
Regulamin forum
Obrazek

PLAN MIASTA - LICZBA MIESZKAŃCÓW: 46 949
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

O jeden most za daleko - Opowiadanie

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

:E Część 1 :E
Ciemność

Pierwszym krokiem do lojalności jest zaufanie.


Ciepły i burzowy wieczór Oberstam @Albert Fryderyk de Espada spędzał za biurkiem w swoim domu na obrzeżach Glänzberg pochłonięty sprawami dnia następnego. Dźwięk deszczu obijającego się o dach przerwał jednak niespodziewanie tupot butów dobiegających zza drzwi.


- Herr Oberst, przepraszam za najście tak późną porą, czy mogę zająć chwilę ? - zapytał mężczyzna

- Już ją pan zabrał Herr Steiner, no ale słucham słucham! - odparł Alberty odkładając pióra i obracając krzesło

- Najmocniej przepraszam ale mamy poważny problem... most na rzece do Glänzberg wyparował!
- odpowiedział mężczyzna trzęsącym się głosem

Oberstam de Espada jedynie przeleciał wzrokiem mężczyznę od góry do dołu i stwierdził;

- Nie mam pojęcia co musieliście dziś pić ale wasz przełożony kapitan Rurkh zostanie poinformowany aby mieć was na oku gdyż nie mam czasu wysłuchiwać waszego bełkotu. Mosty nie są zawartością butelki i nie znikają w przeciągu nocy żołnierzu! - dodał poirytowany

- Herr Oberstam, jestem trzeźwy i śmiertelnie poważny. Most, zniknął wyleciał w powietrze... Po prostu go nie ma! - powiedział Steiner podnosząc głos

- Jak to zniknął!? Steiner mosty nie znikają od tak na zawołanie, pleciecie farmazony jakich już dawno nie miałem okazji słuchać. A teraz dla własnego dobra radzę wam już iść zanim... - mówił gdy w środku zdania przerwał mu...


- Halo... Tak przy telefonie... Powoli co?! Nie rozumiem... Tak, tak zaraz się zjawię. - odpowiedział rozmówcy, jednocześnie spoglądając na wciąż stojącego przed nim mężczyznę

- No dobrze Steiner, przyjechaliście z centrum ? - zapytał Albert

- Tak jest Herr Obers!- odpowiedział Steiner

- Zatem tam też jedziemy. W drogę! - dodał Espada zdejmując płaszcz z wieszaka i sięgając do szafki po buty


Mimo późnej pory i wyjątkowo paskudnej pogody, wiele osób w mieście zostało postawionych na równe nogi gdy do miasta galopem wparował nieznajomy wykrzykując w niebogłosy najdziwniejsze rzeczy podobnie jak Steiner.
Mężczyzna został czym prędzej zdarty ze swojego wierzchowca przez najemników z kapitanem Rurkhem na czele, a jemu jak nikomu innemu przeszkadza zagłuszanie ciszy nocnej na co jedynie on sam ma przyzwolenie oczywiście od samego siebie.
Mężczyzna dalej jednak wykrzykiwał że już po wszystkich i wszystkim. Miasto czeka klęska i zagłada.
Pierwsza myśl jaka przeszła kapitanowi i najemnikom przez głowę to aby jegomościa wrzucić do beczki z wodą żeby trochę prze trzeźwiał. Chociaż z drugiej strony w środku nocy i otoczonym strugami deszczu wraz z rozświetlającymi drogę błyskawicami podczas podróży w taki zakątek kotliny wręcz nakazane jest zachowanie trzeźwości rozumu aby w ogóle dotrzeć tu w jednym kawałku.

Z natłoku informacji zmieszanego z bełkotem szaleńca udało się im jednie usłyszeć kilka wartościowych słów z których najczęściej powtarzającymi się była rzeka oraz most.
Nie czekając więc nazbyt długo kilkoro najemników udało się na południe w stronę starej przeprawy na rzece. Niestający deszcz i błoto zdecydowanie nie pomagały podróżującym w dotarciu na miejsce co tym bardziej utrwalało ich w przekonaniu że szalony mężczyzna może nie być tak szalony na jakiego pozornie wyglądał.

Gdy mężczyźni mieli już widzieć most przed sobą jednej z wierzchowców stanął dęba zrzucając jeźdźca wprost w kałużę błota. Dopiero światło lamp które sobą zabrali pozwoliło im zobaczyć co tak wystraszyło konia... A w zasadzie czego brak.

Obrazek

W miejscu drewnianego mostu znajdowała się długa na kilkadziesiąt i szeroka na kilka metrów wyrwa a z samej konstrukcji pozostało raptem kilka belek i lin.
Po krótkiej chwili do grupki mężczyzn dołączył również Oberstam de Espada w towarzystwie Steiner oraz kapitana Rurkha. Jedyne co wtedy zrobił to stanięcie na skraju urwiska i wpatrywanie się przed siebie w milczeniu usiłując dojść co się tu wydarzyło.

- Co tu się do ciężkiej cholery stało?! - zapytał Albert odwracając się do stojących za nim osób


cdn.
Ostatnio zmieniony 20 września 2023, 00:19 przez Albert Fryderyk de Espada, łącznie zmieniany 2 razy.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4191
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Femme Mystere »

Szykuje się kolejna zagadka! Świetnie, Herr @Albert Fryderyk de Espada . Nie mam pojęcie, jak można zdemontować most tak niepostrzeżenie.

Czy miałby Herr coś przeciwko, żebym wrzuciła opowiadanie na nasz edelweisski wattpad? Oczywiście Herr będzie wskazany jako autor, również na okładce.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Femme Mystere pisze: 02 lipca 2023, 08:39 Czy miałby Herr coś przeciwko, żebym wrzuciła opowiadanie na nasz edelweisski wattpad? Oczywiście Herr będzie wskazany jako autor, również na okładce.
Nic przeciwko mieć nie będę a wręcz przeciwnie byłbym wielce rad.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Woow! Kibicujemy! :D
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

:E Część 2 :E
Echo z oddali

By szukać prawdy, najpierw trzeba uwierzyć.


Poranek następnego dnia, Glänzberg
9 godzin od incydentu



Wieści szybko się rozchodzą w szczególności w tak nielicznej i zgromadzonej worków Glänzberg społeczności.
Po ulewnym deszczu ostatniej nocy na ulicach pozostały już tylko wszechobecne kałuże i błoto. Mimo tego na głównej ulicy tuż przed saloonem zgromadziła się niezwykle liczna gawiedź której rozmowy i wszędobylskie przekrzykiwanie się stwarzało jak najbardziej prawdziwe wrażenie chaosu, strachu i gniewu zlewającego się w jedną bezkształtną masę.

Obrazek

Wszyscy przyglądali się zgromadzonym na tarasie saloonu mężczyznom przekrzykujących się na wzajem i obowiązującym się za zaistniałą sytuację.
Ta bowiem okazała się być wbrew pozorom śmiertelnie poważna. Jedyna droga łącząca "Gwiazdę Północy" z resztą cywilizowanego świata została zerwana. Glänzberg to miasteczko górników, poszukiwaczy przygód i wolności... nie rolników i handlarzy. Bez dostaw z zewnątrz miasto nie przetrwa tak samo jak jego mieszkańcy.

Sytuacji nie pomaga również fakt iż dalej nie wiadomo co się do końca stało. Kolejne osoby donoszą jedynie wieści że drewniane szczątki są rozsiane na wielu kilometrach brzegu rzeki.


- Na jak długo starczy nam zapasów? - zapytał wyraźnie zmartwiony Albert

- Teoretycznie moglibyśmy spokojnie przeczekać miesiąc albo nawet dwa, w tym gorszym scenariuszu pewnie dwa może trzy tygodnie. - odparł jeden z mężczyzn

- Żywności i wody mamy pod dostatkiem, problem pojawia się między innymi z lekami i częściami, nie szykowaliśmy się na coś takiego stąd też nikt nie robił zapasów. - dodał kapitan Rurkh

Kapitan podszedł do siedzącego przy stole Oberstama i chwyciwszy go za ramię zabrał na bok z dala od innych.

- Na naszym miejscu martwił bym się naszymi zapasami broni i amunicji, mieszkamy na krańcu cywilizacji tu nie ma wojska, a prawo to pojęcie względne. Bez argumentu siły jaki stanowią nasze karabiny sprawy mogą szybko wymknąć się spod kontroli, rozumie mnie pan? - powiedział półgłosem

- Nade wyraźnie kapitanie... dziękuję za takie wartościowe spostrzeżenie. - odparł sarkastycznie Albert


Obydwoje podszyli z powrotem do wciąż przekrzykujących się mężczyzn po czym Oberstama jedynie uderzył dłońmi w stół zwracając ich uwagę na sobie.

- Jak to się do ciężkiej cholery stało że tak wielki i wytrzymały most po prostu rozleciał się na kawałki. Może macie mi jeszcze coś ważnego do powiedzenia w tej kwestii co ?! - krzyknął Albert


Wszyscy zebrani dokoła jedynie bezradnie spoglądali na siebie lub spuszczali głowy w dół.

Tak solidna i trwała konstrukcja nie rozleciała by się od byle wichury czy też wzburzonej rzeki, most radził sobie już z podobnymi przypadkami i nigdy nic się nie stało. Co więc mogło sprawić że długi na kilkanaście i szeroki na kilka metrów potężny most po prostu rozleciał się na kawałki rozsiane po całej okolicy.

- Potrzeba nam rzeczowej i dokładnej ekspertyzy... Steiner! Próbujcie skontaktować się ze stolicą i Oberhauptem Heinzem-Wernerem Grüner, potrzebujemy inżyniera budowniczego mostu. Potrzebny nam Fabio Rhyner. - odparł Oberstam

- Tak jest Herr Oberst, niezwłocznie - odpowiedział Steiner


Gdy problem dopiero zaczęły dawać wszystkim się we znaki i nic nie zaniosło się na to by można go było szybko rozwiać przez tłum ludzi przebił się starszy mężczyzna wykrzykując:

- Herr Oberstam! Herr Oberstam! Poszukiwacze złota... oni znaleźli zwłoki! Na brzegu rzeki... razem ze szczątkami! - wykrzyczał mężczyzna dysząc jak dzikie zwierzę nie mogące złapać oddechu

Albert jedynie spojrzał na znajdujących się do około stołu co też i oni uczynili zdając sobie wszyscy sprawę że tak zły dzień okaże się być jeszcze gorszy.
Obrazek
cdn.
Ostatnio zmieniony 03 lipca 2023, 16:02 przez Albert Fryderyk de Espada, łącznie zmieniany 1 raz.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4191
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Femme Mystere »

Wrzuciłam część pierwszą. Przepraszam, że tak na szybko, ale ostatnio mam w EDL tyle spraw, że mogę tylko na szybko ogarniać. Dorzucę grafiki i doszlifuję tę publikację z czasem ;)

https://www.wattpad.com/myworks
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Femme Mystere pisze: 03 lipca 2023, 11:35 Wrzuciłam część pierwszą. Przepraszam, że tak na szybko, ale ostatnio mam w EDL tyle spraw, że mogę tylko na szybko ogarniać. Dorzucę grafiki i doszlifuję tę publikację z czasem ;)

https://www.wattpad.com/myworks
To chyba dobrze, że szybciej niż szybko, prawda? Ja tam jestem pod wrażeniem, że Wam się chce pisać. To opowiadanie zapowiada się spokojnie, choć spodziewam się mrocznych klimatów.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4191
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: O jeden most za daleko - opowiadanie

Post autor: Femme Mystere »

No nie wiem, czy spokojnie. Znikające mosty nie zdarzają się zbyt często :D
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: