Santi Vilarte pisze: ↑14 lipca 2023, 09:17
Dochodzę do tego, że mikroświat stał się za bardzo miły, i tymże stał się nudny
Jak pomyślę na swoich perypetiach - w 2020 nazwałem teutońską paczkę, rządzącą wtedy KS secesjonistami (co okazało się potem prawdą) i wsadzili mnie za to na kilka miesięcy do więzienia. Parę innych osób też ciągali po trybunałach.
W 2023 podczas ostrej dyskusji nad nową Konst. sugerowałem naszemu księciu łamanie prawa i torowanie drogi dla dyktatury w przyszłości, i - nie tylko nikt mnie nie zapuszkował, ale mamy jak najlepszy dzisiaj kontakt. Więc nie wiem, czy te zmiany są tak bardzo na minus
Mnie nadal rozśmiesza, że nadal masz taki ból dupy - zostałeś "wsadzony" za 'pomawianie o takie postępowanie, które mogą narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia funkcji publicznych.' Żadnych słów o secesji wtedy nie było, a decyzja o wypowiedzeniu traktatów nie była wtedy nawet debatowana na kanałach prywatnych, ani publicznych. Chciałbym też przypomnieć, że secesja związana z wypowiedzeniem traktatów o stowarzyszeniu SCL, Baridasu i TEU była całkowicie legalna, a traktaty podpisane przez Księcia Filipa (który, też innym słowem, abdykował po nadużywaniem systemu informatycznego by wpuścić swój ród do sejmu - za co on, jak i dwóch innych członków rodu zostało skazanych za agitacje wyborczą)
Joachim Cargalho pisze: ↑15 lipca 2023, 17:48
Jeśli ten pub powstał dla szerzenia takich "wysrywów", żałuję że ten jest dopiero pierwszym, "szmato".
PS. Las ładny.
Szczerze nie wiem, czy brać to jako krytykę czy sympatię - realioza mnie zjadła, a wysrywów może też być więcej :p jednak w oryginalnym założeniu TOTENKOPFKLUB miałbyć czymś w stylu atelieru na moje rysunki. Matura jednak nie wspiera wymysł artystyczny :p
Mikronacje będą trwać dalej, ale w innej formie. Do tego to raczej wszystko zmierza, czyli powstają jednoosobowe inwencje państwowe. Kazdy chce kiedyś poczuć wałdzę, po to jesteśmy w świecie wirtualnym, prawda?
Szczerze? Nie wiem. Nie podoba mi się objęcie takiej drogi przez mikronacje - przecież głównym sercem tej zabawy jest kontakt z ludźmi, a takie izolowanie się nie sprzyja rozwojowi. Już nie będę gadać o realiozie, ale widać to po 'Kegelu', żadnego rozwoju, ani większego też zainteresowabia od marca nie było. RWTW miało być z założenia tworem jedno-osobowym jeszcze zanim stało się to popularne, próbowałem wzorować się na stylu operowania Krakozji Stepowej i jakoś też mi to nie wyszło ale próbuje!
Jako, że jestem sklerotykiem to którym królem Węgier byłeś?
https://forum.austro-wegry.org/search.p ... 1&sr=posts
Nie polecam czytać.
Czytać swoje wypowiedzi z roku temu to już wstyd - z sześciu lat to już jest żenada. Dla tych których nie wiedzą, do mikro dołączyłem w faktycznie bardzo młodym wieku - dzisiaj mam 19 lat więc nawet nie będę rozpisywał się nad własnym
cringem który szerzyłem po mikro w wieku 13 lat.
Ps: naprawdę czuje wielki wstyd tylko myśląc o tych postach, i się zastanawiałem czy zwykle nawet nie ominąć tego - ale cóż, masz.
Tutaj się nie zgodzę. Jakby nie patrzeć Edelweiss jest totalnym zaprzeczeniem nudy. W zasadzie co rusz coś się odbywa. Oczywiście są przestoje, trudno w mikro o codzienną płynność aktywnościową, ale z nami nie jest tak źle, by nie powiedzieć, że jest wystarczająco dobrze. Mamy tu mieszankę doświadczenie, braku spełnienia w innym gronie i młodzieży chętnej do poznawania świata, także od "staruchów mikronacyjnych".
Tu to może faktycznie się mylę - całą perspektywę tego wylewu mam z pół roku temu, kiedy bardziej poważniej śledziłem forum. Może się zmieniło na dobre, i marudzę bez powodu.
Tym zdaniem o Edelweiss troszkę mnie uraziłeś. "Stare" La Palmy, to tylko część społeczeństwa. Można śmiało stwierdzić, że niezbyt wielka. Do Austriaków bliżej? Niby dlaczego? Bo wcześniej działałem w MAW? To w zasadzie całe powiązanie, poza sasiedztwem, a że starałem (i nadal razem staramy wszyscy, jako Edle) się by fabularnie miało sens pojawienie się Edelweiss to i naleciałości austro-węgierskie musiały się pojawić. I tyle.
Właśnie tej narracji trochę nie rozumiem - nadal nie mam pojęcia, czy Edle to rdzenna populacja kotliny, czy już mieszana z migrantami z MAW. Po hucpie z La Palmą miałem wrażenie, że większość tutaj to właśnie palmiarze. Natalia, Joachim i Ronon - ale się ewidentnie mylę. Ale tak, podczas pisania wylewu miałem wrażenie że w obywatelach jest miks Palmiarzy, Austriaków i drobiny ex-sarmatów(?).
Co do klonów to z całym szacunkiem, ale nie w Edelweiss
Tutaj nie zwracałem uwagi do samego Edelweiss, a ogólne mikro. Faktycznie w Edel o klonach chyba jeszcze nie słyszeliście.
po co marudzić jak samemu można wnieść coś nowego?
Bo wiele łatwiej marudzić i dyskutować, niż faktycznie prowadzić jakieś akcje. Ten fenomenom jest obecny chyba też na większości realu - łatwiej kłócić się o politykę i obecny stan rzeczy, niż pracować ku zmianie.