Heinz-Werner Grüner pisze: ↑31 stycznia 2022, 17:10Mam jednak nieodparte wrażenie, że lepiej jednak iść w doświadczenie, nie za bardzo rozbudowane, ale takie żeby stopniowanie dawało jawną frajdę i było zauważalne w postaci jakiegoś "tytułu" an forum - nie wiem coś a'la - góral/dobry góral/najlepszy góral.
Finanse to chyba jednak nie to. Oczywiscie zdobywanie szczytów mogłoby się z tym wiązać, ale nie powinno dawać palmy pierwszeństwa.
Dobrze, zatem raczej punkty doświadczenia, które będą nadawały jakieś rangi. OK, natomiast pytaniem pozostaje inna kwestia. W jaki sposób będziemy oceniać, czy dana akcja w grze uda się graczowi czy nie? W grach opartych o doświadczenie punkty rozdaje się w umiejętności, które później w połączeniu z losowością (kości/karty) dają odpowiedź na pytanie, czy graczowi udała się dana akcja czy nie i jest to sprawiedliwe oraz bezsprzeczne.
Myślę, że nasza gra może mieć mieszane rodzaje "wydarzeń", kryjących się pod danym heksagonem, na który dany gracz wejdzie.
Na ten moment przychodzą mi do głowy takie przykłady:
1. zadanie związane z wiedzą - gracz mógłby poszukać odpowiedzi na jakieś pytanie w internecie
2. zadanie fabularne - po prostu opisać sytuację
3. zadanie związane z ekwipunkiem? - to, o czym pisałeś, czyli posiadanie lub nieposiadanie danego rodzaju ekwipunku.

4. zadanie związane z testem zręczności/siły/perswazji/wytrzymałość
W przypadku punktu 4 trzeba właśnie wymyślić, w jaki sposób akcja się udaje lub nie.
Gdybyśmy jednak zdecydowali się na podstawowe statystyki postaci naszych graczy, czyli zręczność, siła, perswazja i wytrzymałość, test byłby dość prosty. To nie jest dużo statystyk, a jednak mogłyby ubarwić grę.
Np.
test zręczności w przypadku strzelania z broni palnej oraz wspinaczki
test siły - siłowanie się z niedźwiedziem

albo podciągnięcie towarzysza, który zwisa na skalnej półce
test perswazji - nadchodzi śnieżyca, a twoi towarzysze nie chcą iść dalej. Obawiają się. Wtedy możesz ich przekonać, żeby poszli dalej.
test wytrzymałości - zamarzniesz? Stracisz przytomność? Czy może jednak pójdziesz dalej?
Można się tutaj posłużyć uproszczonym systemem, jaki proponowałam w grze fabularnej w CT. Jeśli jeszcze pamiętasz, o co tam chodziło. Wtedy używamy tylko kości k100 i ustalamy z góry poziom trudności danej akcji.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑31 stycznia 2022, 10:47Ja wychodzę z założenia, że robimy coś dla siebie. Szanowna lubi fabularyzajcę, z tego coczytam, ja mogę się dołączać, ale z racji obowiązków mogę być czasem poza możliwością gry. Herr Cargalho z tego co pisał lubi takie "akce", a i mój synek na pewno by się zaangażował. Na razie wiem tyle.
Tu też nie chodzi, żeby to bardzo skomplikować, a bardziej by znaleźć pomysł. To nie musi być wielkie opisywanie,dlatego baza ze strategią może być jednak konieczna.
OK, jeśli takich będziemy mieć użytkowników, to jestem za. Fabularyzacja jest fajna, jeśli ludzie ją czują i jej chcą.