Święto Roztopów to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku każdego Edla. Zwieńczeniem dwutygodniowego imprezowania jest wspólna celebracja oficjalnego przekazania władzy na rzecz Oberhaupta Grünera.
Same uroczystości to niezliczone gry, zabawy, koncertowanie i ucztowanie bez końca. Kto jeszcze tego nie przezył, to musi koniecznie zrobić to w tym roku! 1924 roku w ramach konkursu krajowego wybrano Wolkenbad jako miejsce odbywania się wszelkich uroczystości.
Starym zwyczajem na Polanie Wolności rozpalano ogisko symbolizujące naszą więź. Przez cały okres trwania Schmelzfest musiało ono się palić. Nie raz i nie dwa było blisko jego wygaśnięcia, ale, że nad żażącą się stertą drewna czuwał zawsze Herr Kućka to nie było zagrożenia.
Dziś nie ma go już z nami, ale gdy coś się kończy, to coś się zaczyna. W Wolkenbad nie zapalimy ogniska na polanie, a w centrum miasta! Odpowiednio zabezpieczone miejsce zabłyśnie jeszcze dziś, ale kto je odpali i bedzie pilnować przez 15 dni by nie zgasł? Dowiem się już dziś!
Kandydaci na "Ogniomistrza przybywali z całej Kotliny. Nie było obowiązku, że musi to być lokalny chłopak. Tak, to jedyne ograniczenie, specjalista musiał być płci męskiej.
Stąd też z samego rana przybyła grupa młodszych i starszych obywateli Szarotkowej Krainy rejestrowała się przez "komisją" i przedstawiała swoje atuty.
Nie mogło więc zabraknąć najbardziej zasłużonych jak @Joachim Cargalho, @Piotr Romanow czy @Ronon Dex. Wśród potencjalnych "strażników plomienia" znaleźli się rónież @Gaetano Kohlmeise, @Pavel van der Gibson i @Jürgen Voller. Nikogo nie zmuszano na siłę do pełnienia tej, jakże ważnej i zaszczytnej funkcji, ale liczono się z tym, że osoba ta musi być na tyle odpowiedzialna by poprowadzić dyskusję przy "ognisku pełnym uśmiechu". Nic trudnego, raczej przyjemna praca. Pogadać z wolkenbadczykami o ich mieście, turystom wytłumaczyć co to za święto, ot taka spokojna funkcja. No a od czasu do czasu dorzucić ze dwa, trzy polana do ogniska i bawić się dalej.
Miło jest Was widzieć w takich dobrych humorach. To naprawdę budujące, że jesteśmy dzisiaj, razem, zjednoczeni. Świętujemy naszą tradycję od niedawna, ale myślę, że ona wryła się już w nasze serca i umysły tak bardzo, że każdy słysząc Edelweiss myśli Schmelzfest, a na wspominki o "roztopach", od razu przed oczami ma Szarotkową Krainę.
Jedno i drugie przeplata się. No, ale do sedna bo widzę, że niektórzy chcieliby już zacząć świętować z pełną mocą!
Czas zatem odpalić płomień. Ognisko pełne uśmiechu czeka na swojego opiekuna. Do tej pory tę funkcję pełnił niezrówany Herr Kućka. Dziś już z nami go nie ma, ale mamy następce...
Walka była zaciekła, sam nie wiedziałem do końca komu wręczę pochodnię,kto dokona symbolicznego otwarcia Święta Roztopów!
Teraz już wiem i cieszę się, że będzie to mąż dostojny, mąż oddany, mąż silny i wytrwały. Ogień oddam zatem w ręcę osoby ceniącej sobie honor. Ogniomistzre Śchmelzfest roku 1924 będzie Herr @Piotr Romanow !
Grüner podpalił pochodnię, następnie pogartulowal wchodzącemu na prowizoryczną scenę, ubranemu w służbowy oficerski mundur wojsk powietrznych Kotliny, Hauptmannowu Romanowowi. - Czyń honoru, mein freund. Wiem, że ogień oddaje w dobre ręce, ale muszę to powiedzieć...Dbaj by nie zgasł .- oberhaupt uśmiechnął się po czym oddał pochodnię, którą nowy opiekun płomieni miał rozpalić ognisko...
Romanow przyjął postawę, która była wskazana jak na oficera ESK. Postanowił zrobić to w ten sposób, który wydawał mu się najbardziej odpowiedni, dlatego wypiął pierś, poprawił płaszcz i zmierzał w stronę miejsca obranego na ognisko. Swobodnym krokiem zbliżał się kawałek po kawałku do przeznaczenia, które musiało się dokonać w tym roku.
Gdy znalazł się przed ogniskiem uniósł wysoko nad głowę pochodnię i wykrzyczał co sił - LANG LEBE DAS EDELWEISS! - Następnie rzucił pochodnią w ognisko, które w momencie zajęło się gdy tylko płomień zetkną się z suchą strzechą. Po całym procederze podszedł do Oberhaupta, podał mu rękę i powiedział- Danke Heinz, Vielen Dank.
Ognisko płonie, teraz niech rozpalą się nasze serca. Zanim wybrano "ogniomistrza" wspólnie zaśpiewaliśmy pieśń do znanej harcerskiej melodii. Może uda nam się to kontynuować?
Tutaj akompaniament... @Alfred Fabian da się to wrzucić później w te "ejajowe muzyczne"? https://youtu.be/lD50sdWlqT0
Płonie ognisko w mieście,
Baby stoją przy cieście.
Przy ogniu zaś męzczyzna,
gawędę rozpoczyna...
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Ognisko już płonie...
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Ognisko już płonie...
Dla Edli czas niezwykły,
Zupełnie fantastyczny.
Roztopów nadszedł już czas,
Nie może braknąć tu was.
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Nie może braknąć tu was
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Schmelz, schmelz, schmelzfest
Nie może braknąć tu was
Wkrótce w okolicach ogniska rozbrzmiały skoczne nuty edelweisskiej orkiestry.
Na czele której dzielnie maszerowała Frau Augentrost w pełnym rynsztunku.
- Moi Drodzy! - krzyknęła do zebranych przy ognisku, poddrygując z każdym krokiem w rytm muzyki. - Czas wyruszać po szarotkę! Żeby nam nie uwiędły po drodze! Kto idzie ze mną?
Zapytała, po czym wyciągnęła ręce do Herr @Joachim Cargalho , zapraszając do do tańca, a orkiestra okrążyła go , nie chcąc odpuścić.
Grüner z oddali przypatrywał się wydarzeniom jednocześnie przytupując cały czas w rytm granej przez orkiestrę melodii. Humory dopisywały, słońce wyszło zza chmur zapowiadał się szalenie piękny, a zarazem interesujący oraz pełen wrażeń dzień.
Oberhaupt niestety nie mógł ruszyć wraz z pierwszymi bergsteierami. O samego rana do wczesnych godzin popołudniowych czekały go liczne spotkania z dyplomatami, przedsiębiorcami a także z oficerami ES. Trochę żałował, że mógł być tutaj razem ze wszystkimi, ale wiedział, że odbije to sobie wieczorem. Zabawa przy ognisku trwa cały dzień.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑03 marca 2024, 20:49
Ognisko płonie, teraz niech rozpalą się nasze serca. Zanim wybrano "ogniomistrza" wspólnie zaśpiewaliśmy pieśń do znanej harcerskiej melodii. Może uda nam się to kontynuować?
Tutaj akompaniament... @Alfred Fabian da się to wrzucić później w te "ejajowe muzyczne"? https://youtu.be/lD50sdWlqT0
Da się, a jakże, jeszcze jak. Zrobić można niemalże wszystko
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑03 marca 2024, 20:49
Ognisko płonie, teraz niech rozpalą się nasze serca. Zanim wybrano "ogniomistrza" wspólnie zaśpiewaliśmy pieśń do znanej harcerskiej melodii. Może uda nam się to kontynuować?
Tutaj akompaniament... @Alfred Fabian da się to wrzucić później w te "ejajowe muzyczne"? https://youtu.be/lD50sdWlqT0
Da się, a jakże, jeszcze jak. Zrobić można niemalże wszystko
Kiedy tłum potoczył go, nie miał wyjścia i musiał uwikłać się w taniec z najlepszą ze swoich ex-konkubin. - Dużą grupę zebrałaś? - zapytał, żeby wzniecić rozmowę.
Tłum klaskał i skakał, poruszając się po okręgu wokół nic, a oni w rytm muzyki tańczyli pośród nich.
Był to raczej symboliczny taniec, a gdy muzyka przestała grać, @Femme Mystere zawołała do ludzi, próbując ich zaangażować w wyprawę. - Pójdziesz tam do samego końca? - dopytał, mając w głowie, że po ostatnich lawinach ma już dość samotnej wędrówki górskim szlakami.
- Liczyłam na udział @Gaetano Kohlmeise oraz @Jürgen Voller . To oni powinni w tym roku zerwać pierwszą szarotkę. - po tych słowach rozejrzała się zaciekawiona. - Przydałoby się również błogosławieństwo @Piwski Sroczyński .