Drodzy Czytelnicy,
Ostatnio w naszym wspaniałym państwie, w związku z Andrzejkami, rozgorzała dyskusja na tematy sercowe i nie chodzi o wizyty u kardiologa, a raczej chodzi o bardziej romantyczny przekaz.
Wiele wskazuje na to, że jedni chcieliby, a boją się mieć drugą połówkę, inni wolą sami iść przez v-życie, a jeszcze inni są namawiani wręcz do wejścia w pokrewieństwo.
Ja nie wiem, czemu ma to służyć, ale obawiam się, że w niedalekim czasie Edelweiss będzie planetą singli, a to źle wróży na przyszłość.
Jak donoszą moi dobrze poinformowani ludzie
Gudrun i Fritz, których poznaliście w pierwszym artykule,
podróżując po naszym v-świecie, wiele dzieje się w innych państwach.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W Lumerii zaś stoją przed widmem zakończenia zabawy.
Swoją drogą szkoda, aczkolwiek popieram chęć przeniesienia się na zwykłe forum.
Zawsze jak jakaś mikronacja kończy działalność, to jest ze stratą dla wszystkich.
Mam nadzieję jednak, że sytuacja pójdzie w pozytywnym kierunku.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W Cesarstwie Rusowskim zaś dochodzi do ludobójstwa!
Informują na swoim forum o
rewolucji zabijaniu ludzi wiernych koronie. O bezprawiu i burdach.
Ciekawe, w jakim kierunku to pójdzie, może zaczną ludzi zamykać w łagrach, to jest niepokojąca informacja. Myślę, że opinia publiczna powinna się tym zainteresować.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A co zaś się tyczy prawa, to za naszymi granicami ludzie są gnębieni przez opresyjne państwa, jak słyszałam, że w Sarmacji gnębi się ludzi za braki w kaligrafii.
Zapytałam pewnego Sarmatę o opinię z aferą obywatelską niejakiego Hansa i co usłyszałam:
Pani kochana co się dzieje tutaj, człowiek nie miał na kartkie papieru i długopis, napisał ołówkiem na opakowaniu po mące i już mu dali kare, że niechlujnie pisze, a bo to on jeden, tamte ministry to same patałachy, piszum byle co,tak aby prosty człowiek nie mógł tego nijak rozumem zwykłem posiąść, chco wsadzić do lochu człowieka i robią zadymy z byle czego. Bo co? Bo nie chce im się w robocie siedzieć.
No cóż, jak widać to obecnie gorący temat u naszych sąsiadów. Mam nadzieję, że sprawa znajdzie pozytywny koniec.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak dobrze, że u nas jest spokój i tylko co jakiś czas rajd, jakieś zawody lub problemy sercowe
