Święto Roztopów to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku każdego Edla. Zwieńczeniem dwutygodniowego imprezowania jest wspólna celebracja oficjalnego przekazania władzy na rzecz Oberhaupta Grünera.
Same uroczystości to niezliczone gry, zabawy, koncertowanie i ucztowanie bez końca. Kto jeszcze tego nie przezył, to musi koniecznie zrobić to w tym roku! Warto zauważyć, że to już czwarte obchody naszego powstania!
Ok. To dzisiaj ja z dwiema zagadkami - Kazda warta 200 klubecków!
Jedna zagadka na jednego "detektywa"
Zagadka nr 1:
Pewnego wieczoru policja dostaje telefon o podejrzanej śmierci mężczyzny w jego domu. Przyjeżdżają na miejsce i znajdują zwłoki leżące przy stole. Na stole stoi kubek z niedopitą herbatą i włączony magnetofon. Jeden z funkcjonariuszy wciska przycisk „play”, a z głośnika słychać nagranie:
"Nie widzę już sensu w tym wszystkim… To mój ostatni dzień na tym świecie…"
Po chwili słychać strzał. Policjanci chwilę się zastanawiają, a potem oznajmiają:
„To morderstwo, a nie samobójstwo.”
Pytanie: Skąd wiedzieli, że ktoś zabił tego mężczyznę?
Zagadka nr 2:
Zagadka:
W pewnym domu znaleziono martwego mężczyznę. Ślady na ciele wskazywały, że został zamordowany poprzedniej nocy. Detektyw przesłuchał trzech domowników – żonę, kucharza i ogrodnika – i zapytał ich, co robili wieczorem.
Żona powiedziała, że czytała książkę w sypialni.
Kucharz zeznał, że przygotowywał kolację.
Ogrodnik twierdził, że podlewał rośliny w ogrodzie.
Detektyw od razu wiedział, kto kłamie i kto jest mordercą.
Odpowiedź na pierwsze pytanie wydaje się dość dziwna, ale spróbujmy. Wydaje mi się, że ktoś to po prostu nagrał, bo gdyby robił to sam to nie mógłby jako nieboszczyk wyłączyć nagrania.
Co do drugiego pytania wydaje mi się, że kucharz. Ale czort wie.
Piotr Romanow pisze: ↑06 marca 2025, 19:18
Odpowiedź na pierwsze pytanie wydaje się dość dziwna, ale spróbujmy. Wydaje mi się, że ktoś to po prostu nagrał, bo gdyby robił to sam to nie mógłby jako nieboszczyk wyłączyć nagrania.
Co do drugiego pytania wydaje mi się, że kucharz. Ale czort wie.
Opowiedź pierwsza bliska rawdy, ale nie odpowiada dokładnie na pytanie.
Drugie - No nie do końa mógłbym uznać, bo oczekuje jednak, kto i słowo wyjaśnienia... A czort wie, to jednak nie ta bajka.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑06 marca 2025, 20:09
Opowiedź pierwsza bliska rawdy, ale nie odpowiada dokładnie na pytanie.
Drugie - No nie do końa mógłbym uznać, bo oczekuje jednak, kto i słowo wyjaśnienia... A czort wie, to jednak nie ta bajka.
Kurde, co do tego pierwszego no to tak jak mówię, jak można by było przesłuchać nagranie, które samo się zakończyło? Musiał to ktoś nagrać, a konkretnie ta osoba, która dokonywała egzekucji.
A kucharz dlaczego? To spróbujmy zagrać tak. Skoro co robili wieczorem i ten kucharz robił kolację. To mógł po prostu otruć gospodarza.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑06 marca 2025, 20:09
Opowiedź pierwsza bliska rawdy, ale nie odpowiada dokładnie na pytanie.
Drugie - No nie do końa mógłbym uznać, bo oczekuje jednak, kto i słowo wyjaśnienia... A czort wie, to jednak nie ta bajka.
Kurde, co do tego pierwszego no to tak jak mówię, jak można by było przesłuchać nagranie, które samo się zakończyło? Musiał to ktoś nagrać, a konkretnie ta osoba, która dokonywała egzekucji.
A kucharz dlaczego? To spróbujmy zagrać tak. Skoro co robili wieczorem i ten kucharz robił kolację. To mógł po prostu otruć gospodarza.
Pierwsze bardzo blisko, w zasadzie chyba powinienem uznać.
Samobójca też mógł nagrywać swoją śmierć, włączając nagrywanie, prawda?
Nie mógł jednak cofnąć do początku, a funkcjonariusz "wciska przycisk „play”, a z głośnika słychać nagranie", także pewne jest, że to morderstwo.
Joachim Cargalho pisze: ↑06 marca 2025, 20:38
No ja bym powiedział, ze ogrodnik, bo skoro to było w nocy, to i kolację można robić i książkę czytać, ale kwiatów podlewać to nie za bardzo.