Ok. To dzisiaj ja z dwiema zagadkami - Kazda warta 200 klubecków!
Jedna zagadka na jednego "detektywa"
Zagadka nr 1:
Pewnego wieczoru policja dostaje telefon o podejrzanej śmierci mężczyzny w jego domu. Przyjeżdżają na miejsce i znajdują zwłoki leżące przy stole. Na stole stoi kubek z niedopitą herbatą i włączony magnetofon. Jeden z funkcjonariuszy wciska przycisk „play”, a z głośnika słychać nagranie:
"Nie widzę już sensu w tym wszystkim… To mój ostatni dzień na tym świecie…"
Po chwili słychać strzał. Policjanci chwilę się zastanawiają, a potem oznajmiają:
„To morderstwo, a nie samobójstwo.”
Pytanie: Skąd wiedzieli, że ktoś zabił tego mężczyznę?
Zagadka nr 2:
Zagadka:
W pewnym domu znaleziono martwego mężczyznę. Ślady na ciele wskazywały, że został zamordowany poprzedniej nocy. Detektyw przesłuchał trzech domowników – żonę, kucharza i ogrodnika – i zapytał ich, co robili wieczorem.
Żona powiedziała, że czytała książkę w sypialni.
Kucharz zeznał, że przygotowywał kolację.
Ogrodnik twierdził, że podlewał rośliny w ogrodzie.
Detektyw od razu wiedział, kto kłamie i kto jest mordercą.
Pytanie: Kto zabił?

