67 - zwierzyna duża
Zamiast maszerować jednak nad wodopój myśliwy obrał sobie z goła inną drogę zapędzając się na położone daleko na północy łąki u podburzy gór które widział kilka dni wcześniej. Jego upatrzone miejsce do polowań wydawać by się mogło przestało spełniać oczekiwania rosnących wciąż ambicji łowcy po jego ostatnich dość miernych zdobyczach.
Maszerował więc tak wiele godzin tylko po to by dotrzeć na miejsce jak najbardziej oddalone od ludzi, nietknięte ich ręką. Tam może dane będzie mu znaleźć godną siebie zwierzynę.
Na polanie zastał on jednak samotnego samcza jelenia. Masywne i doniosłe zwierzę jeszcze kilka dni temu zrobiłoby na nim nawet wrażenie, teraz było ono niczym więcej jak kolejnym celem.

1d100






