34 - zwierzyna średnia
Pavel van der Gibson był uparty jak nikt inny. Już od kilku dni przeczesywał gęste, północne lasy, znosząc kapryśną pogodę – raz wilgotny chłód, raz duszny upał. Nie zamierzał się poddawać, choć ślady zwierzyny często prowadziły donikąd.
W końcu dostrzegł w zaroślach dorodnego dzika. Serce przyspieszyło, gdy powoli napiął łuk. Wiedział, że to zwierzę jest szybkie i czujne – musiał działać bezbłędnie.
1d100





