Przyjmowanie interesantów
Regulamin forum
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Cargalho siedział już za swoim biurkiem ustawionym przy jednej. To główne, zajęła Faktotum. Bazgrał sobie coś na kartce, a obok niego leżał brudny talerze po śniadaniu przygotowanym przez Hagymę. W gabinecie brakowało jedynie Dziedzica, @Leszek Ebe-Grüner .
Na środku zaś, leżała rozwinięta mapa Polinu, z krzyżykiem w pewnym miejscu.
Na środku zaś, leżała rozwinięta mapa Polinu, z krzyżykiem w pewnym miejscu.

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1247
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Tak też przyszedłem i mocno zamyślony o operacji Tauzing, powiedziałem.
Witam wszystkich obecnych. Wybaczcie za delikatne rozkojarzenie, ale skupiony jestem na ostatniej sytuacji związanej z grupą bojową Orto Ordo. Trzeba tam działać na bieżąco.
Witam wszystkich obecnych. Wybaczcie za delikatne rozkojarzenie, ale skupiony jestem na ostatniej sytuacji związanej z grupą bojową Orto Ordo. Trzeba tam działać na bieżąco.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
- Świetnie! Jesteśmy w komplecie. - powiedział do reszty, stawiając wyraźnie kropkę na końcu zdania, które spisał na kartce.
- Przed nami tydzień wzmożonej pracy na rzecz Edelweiss - kontynuował.- Kolejny raz będziemy musieli stawić czoła wielu przeciwnością, ale najważniejszym jest wypełnić zadania, jakie pozostawił nam Oberhaupt.
Podszedł do @Leszek Ebe-Grüner i położył mu dłoń na ramieniu. - Leszku, ten tydzień będzie dla Ciebie czasem przygotowania do przejęcia dziedzictwa Twojego ojca! Wiemy, że sam często trzyma Cię na dystans, jednak teraz dał Ci możliwość dotknięcia władzy, jaką sam dzierży na co dzień.
Nie przestawał mówić - @Femme Mystere przekaże Tobie i innym studentom wiedzę na temat dobrego stylu władzy, ale najważniejsze będzie prowadzenie państwa w sposób odważny i bezpardonowy!
Podszedł na środek pokoju i spojrzał na mapę...
Hagyma wszedł nagle do gabinetu.
- Wołaliście mnie? - zapytał, a Joachim spojrzał nagle, wyciągnął dłoń z notatkami, które przed chwilą spisał i powiedział - Nie chcemy jeść codziennie jajecznicy. Przygotowałem Ci menu, na najbliższe siedem dni. Mam nadzieję, że podołasz zadaniu. Uwzględnione jest również menu dla Dziedzica! - wyraźnie zaznaczył ostatnie zdanie.
Hagyma przejął kartę i zniknął, a Joachim wrócił na środek pokoju i raz jeszcze zwrócił się do @Leszek Ebe-Grüner. - Leszku, czy jesteś na to gotowy?
- Przed nami tydzień wzmożonej pracy na rzecz Edelweiss - kontynuował.- Kolejny raz będziemy musieli stawić czoła wielu przeciwnością, ale najważniejszym jest wypełnić zadania, jakie pozostawił nam Oberhaupt.
Podszedł do @Leszek Ebe-Grüner i położył mu dłoń na ramieniu. - Leszku, ten tydzień będzie dla Ciebie czasem przygotowania do przejęcia dziedzictwa Twojego ojca! Wiemy, że sam często trzyma Cię na dystans, jednak teraz dał Ci możliwość dotknięcia władzy, jaką sam dzierży na co dzień.
Nie przestawał mówić - @Femme Mystere przekaże Tobie i innym studentom wiedzę na temat dobrego stylu władzy, ale najważniejsze będzie prowadzenie państwa w sposób odważny i bezpardonowy!
Podszedł na środek pokoju i spojrzał na mapę...
Hagyma wszedł nagle do gabinetu.
- Wołaliście mnie? - zapytał, a Joachim spojrzał nagle, wyciągnął dłoń z notatkami, które przed chwilą spisał i powiedział - Nie chcemy jeść codziennie jajecznicy. Przygotowałem Ci menu, na najbliższe siedem dni. Mam nadzieję, że podołasz zadaniu. Uwzględnione jest również menu dla Dziedzica! - wyraźnie zaznaczył ostatnie zdanie.
Hagyma przejął kartę i zniknął, a Joachim wrócił na środek pokoju i raz jeszcze zwrócił się do @Leszek Ebe-Grüner. - Leszku, czy jesteś na to gotowy?
Menu na kolejny tydzień:
Wtorek
Śniadanie: Croissanty z camembertem i konfiturą z fig, espresso doppio
Obiad: Policzki wołowe duszone w czerwonym winie z puree selerowym i karmelizowaną marchewką
Kolacja: Sałatka z rukoli, grillowanego koziego sera, buraków i orzechów włoskich, winegret malinowy
Dziedzic: Naleśniki z serkiem waniliowym i truskawkami
Środa
Śniadanie: Omlet z ziołami, kozim serem i łososiem wędzonym
Obiad: Dorada pieczona z cytryną, koprem włoskim i ziemniakami konfitowanymi w maśle
Kolacja: Krem z topinamburu z oliwą truflową i chipsami z parmezanu
Dziedzic: Zupa pomidorowa z makaronem gwiazdkowym
Czwartek
Śniadanie: Grzanki z chleba brioche z awokado, jajkiem poche i pastą z groszku
Obiad: Kaczka w pomarańczach z kaszą pęczak i warzywami korzeniowymi
Kolacja: Tatar z łososia z mango, kolendrą i kremowym awokado
Dziedzic: Pulpeciki z indyka w sosie koperkowym z ryżem
Piątek
Śniadanie: Chia pudding na mleku kokosowym z granatem i miodem lawendowym
Obiad: Risotto z borowikami, parmezanem i oliwą z białej trufli
Kolacja: Sałatka z ośmiornicą, młodym szpinakiem i vinegretem cytrusowym
Dziedzic: Placki ziemniaczane z jogurtem naturalnym
Sobota
Śniadanie: Tosty francuskie z mascarpone i owocami leśnymi
Obiad: Comber jagnięcy z rozmarynem, puree z batatów i glazurowaną cebulką
Kolacja: Ravioli z ricottą i szpinakiem w sosie szałwiowo-maślanym
Dziedzic: Domowa pizza z serem i łagodnym sosem pomidorowym
Niedziela
Śniadanie: Jajka benedyktyńskie z sosem holenderskim na grzance z chałki
Obiad: Filet z sandacza na risotto cytrynowym z groszkiem i miętą
Kolacja: Deska serów z orzechami, figami i winogronami, bagietka na zakwasie
Dziedzic: Rosół z domowym makaronem
Poniedziałek
Śniadanie: Jogurt grecki z granolą z pistacjami, miodem i świeżym mango
Obiad: Filet z jelenia z sosem z borówki, kopytka z dyni i buraczki na ciepło
Kolacja: Tarta z porami i serem pleśniowym, rukola z gruszką
Dziedzic: Makaron z sosem serowym (łagodny cheddar)
Wtorek
Śniadanie: Croissanty z camembertem i konfiturą z fig, espresso doppio
Obiad: Policzki wołowe duszone w czerwonym winie z puree selerowym i karmelizowaną marchewką
Kolacja: Sałatka z rukoli, grillowanego koziego sera, buraków i orzechów włoskich, winegret malinowy
Dziedzic: Naleśniki z serkiem waniliowym i truskawkami
Środa
Śniadanie: Omlet z ziołami, kozim serem i łososiem wędzonym
Obiad: Dorada pieczona z cytryną, koprem włoskim i ziemniakami konfitowanymi w maśle
Kolacja: Krem z topinamburu z oliwą truflową i chipsami z parmezanu
Dziedzic: Zupa pomidorowa z makaronem gwiazdkowym
Czwartek
Śniadanie: Grzanki z chleba brioche z awokado, jajkiem poche i pastą z groszku
Obiad: Kaczka w pomarańczach z kaszą pęczak i warzywami korzeniowymi
Kolacja: Tatar z łososia z mango, kolendrą i kremowym awokado
Dziedzic: Pulpeciki z indyka w sosie koperkowym z ryżem
Piątek
Śniadanie: Chia pudding na mleku kokosowym z granatem i miodem lawendowym
Obiad: Risotto z borowikami, parmezanem i oliwą z białej trufli
Kolacja: Sałatka z ośmiornicą, młodym szpinakiem i vinegretem cytrusowym
Dziedzic: Placki ziemniaczane z jogurtem naturalnym
Sobota
Śniadanie: Tosty francuskie z mascarpone i owocami leśnymi
Obiad: Comber jagnięcy z rozmarynem, puree z batatów i glazurowaną cebulką
Kolacja: Ravioli z ricottą i szpinakiem w sosie szałwiowo-maślanym
Dziedzic: Domowa pizza z serem i łagodnym sosem pomidorowym
Niedziela
Śniadanie: Jajka benedyktyńskie z sosem holenderskim na grzance z chałki
Obiad: Filet z sandacza na risotto cytrynowym z groszkiem i miętą
Kolacja: Deska serów z orzechami, figami i winogronami, bagietka na zakwasie
Dziedzic: Rosół z domowym makaronem
Poniedziałek
Śniadanie: Jogurt grecki z granolą z pistacjami, miodem i świeżym mango
Obiad: Filet z jelenia z sosem z borówki, kopytka z dyni i buraczki na ciepło
Kolacja: Tarta z porami i serem pleśniowym, rukola z gruszką
Dziedzic: Makaron z sosem serowym (łagodny cheddar)

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1247
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Tak też popatrzyłem na Joachima Cargalho i mówię do niego, wyprostowany.
- Postaram się jak najlepiej odnaleźć w roli władcy, choć przyznaję fanem polityki jak wiecie nie jestem. Więc mam nadzieję sir Joachimie Cargalho, że nauczysz mnie jak sprawować władzę w Edelweiss, gdyż jak sam widzisz, jest to ogromne wyzwanie. Liczę że mi w tym pomożesz. A co do jedzenia, nie licząc rosołu, to reszta wygląda bardzo apetycznie. A właśnie, co z panią Lieselotte Augentrost? Ona też z nami ma rządzić. Z tego co wiem to jakieś studia są otwarte i wielu pojawiło się tam chętnych, choć szkoda że nie ma tam wśród obecnych pana @Kamiljan de Harlin . W każdym razie kończąc, wiele pracy nas czeka.
I tak następnie popatrzył na jedną z służących i miał różne myśli w głowie.
- Postaram się jak najlepiej odnaleźć w roli władcy, choć przyznaję fanem polityki jak wiecie nie jestem. Więc mam nadzieję sir Joachimie Cargalho, że nauczysz mnie jak sprawować władzę w Edelweiss, gdyż jak sam widzisz, jest to ogromne wyzwanie. Liczę że mi w tym pomożesz. A co do jedzenia, nie licząc rosołu, to reszta wygląda bardzo apetycznie. A właśnie, co z panią Lieselotte Augentrost? Ona też z nami ma rządzić. Z tego co wiem to jakieś studia są otwarte i wielu pojawiło się tam chętnych, choć szkoda że nie ma tam wśród obecnych pana @Kamiljan de Harlin . W każdym razie kończąc, wiele pracy nas czeka.
I tak następnie popatrzył na jedną z służących i miał różne myśli w głowie.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 20461
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
W Der Sitz panował ruch jakiego nie widziano tu od czasów pamiętnego incydentu z figurką ze Zjednoczonego Królestwa Samundy w kształcie Herr Dexa, czyli słynnego oprowadzania po Der Sitz...
Z korytarzy dobiegały głosy, śmiechy, pojedyncze uderzenia młotkiem i okrzyki "To jest dekret tymczasowy numer ILEŚ, proszę go podpisać albo przynajmniej zaakceptować emocjonalnie!" -rzekł ktoś niezidentyfikowany osobowo.
Oberhaupt H.W. Grüner stał w cieniu drzwi do swojego gabinetu, nieco przekrzywiony, z rękami skrzyżowanymi na piersi i wyrazem twarzy tak neutralnym, że mógłby uchodzić za urzędnika Departamentu Obywatelskiego.
– Tak to się właśnie kończy... – pomyślał z lekkim westchnieniem. – Wyznacz członków rządu zastępczego, a w godzinę rozkręcą teatr jednoaktowy z trzema reżyserami i tylko jednym scenariuszem: "Rządzenie, ale z rozmachem".
Po jego własnym biurze defilowali dostojnie: Frau Lieselotte Augentrost z wachlarzem większym niż większość politycznych ambicji, Herr Joachim Cargalho z miną godną człowieka, który właśnie przegłosował sam siebie, oraz młody Leszek Ebe-Grüner, którego energia i inicjatywa groziły powołaniem nowych ministerstw, komisji i prawdopodobnie jednego chóru ludowego.
– Cudownie, po prostu cudownie... – mruknął Grüner, wchodząc do środka.
Głos momentalnie ucichł. Nawet zegar na ścianie zawahał się, czy powinien tykać dalej.
– Moi drodzy... – zaczął Oberhaupt, z uśmiechem jak z pocztówki. – Z nieukrywaną dumą obserwuję, jak zmysł organizacyjny bujnie kwitnie, jak ustawy rosną na papierze niczym szarotki na Roztopy... Ale ja tymczasem...
Wskazał teatralnym gestem na dwie walizki stojące w kącie. Jedna była opasana pasem bezpieczeństwa, druga miała naklejkę "Uwaga: zawartość niedostępna dla oczu przeciętnego mikronauty".
– ...udaje się na urlop. UDAJE, jeszcze nie udałem... No, ale będzie on "czasowy, ale za to bardzo potrzebny mojej skromnej osobie". Gdzie? Ha! Gdybym Wam powiedział, musielibyście stworzyć nowy departament do zatwierdzania tej informacji.
Zbliżył się do drzwi, poprawił klapy płaszcza i jeszcze raz spojrzał na całą trójkę.
– Nie rozmontujcie Der Sitz. Ani fizycznie, ani moralnie. A przynajmniej nie bez planu naprawczego.
I wyszedł. Po chwili rozległ się odgłos kółek walizki, echo klucza w zamku i zamykających się drzwi.
Rząd Zastępczy spojrzał po sobie.
Frau Augentrost westchnęła:
– Cóż... teraz my tu rządzimy na dobre.
Leszek uniósł dłoń:
– Proponuję od razu reformę strefy ciszy! Przeszkadzał nam, prawda?
Cargalho sięgnął po mapę:
– A może najpierw aneksja bufetu i może, może Voxland?
Der Sitz nie spał tej nocy jeszcze długo...
Ale Grüner... być może wreszcie tak.
Z korytarzy dobiegały głosy, śmiechy, pojedyncze uderzenia młotkiem i okrzyki "To jest dekret tymczasowy numer ILEŚ, proszę go podpisać albo przynajmniej zaakceptować emocjonalnie!" -rzekł ktoś niezidentyfikowany osobowo.
Oberhaupt H.W. Grüner stał w cieniu drzwi do swojego gabinetu, nieco przekrzywiony, z rękami skrzyżowanymi na piersi i wyrazem twarzy tak neutralnym, że mógłby uchodzić za urzędnika Departamentu Obywatelskiego.
– Tak to się właśnie kończy... – pomyślał z lekkim westchnieniem. – Wyznacz członków rządu zastępczego, a w godzinę rozkręcą teatr jednoaktowy z trzema reżyserami i tylko jednym scenariuszem: "Rządzenie, ale z rozmachem".
Po jego własnym biurze defilowali dostojnie: Frau Lieselotte Augentrost z wachlarzem większym niż większość politycznych ambicji, Herr Joachim Cargalho z miną godną człowieka, który właśnie przegłosował sam siebie, oraz młody Leszek Ebe-Grüner, którego energia i inicjatywa groziły powołaniem nowych ministerstw, komisji i prawdopodobnie jednego chóru ludowego.
– Cudownie, po prostu cudownie... – mruknął Grüner, wchodząc do środka.
Głos momentalnie ucichł. Nawet zegar na ścianie zawahał się, czy powinien tykać dalej.
– Moi drodzy... – zaczął Oberhaupt, z uśmiechem jak z pocztówki. – Z nieukrywaną dumą obserwuję, jak zmysł organizacyjny bujnie kwitnie, jak ustawy rosną na papierze niczym szarotki na Roztopy... Ale ja tymczasem...
Wskazał teatralnym gestem na dwie walizki stojące w kącie. Jedna była opasana pasem bezpieczeństwa, druga miała naklejkę "Uwaga: zawartość niedostępna dla oczu przeciętnego mikronauty".
– ...udaje się na urlop. UDAJE, jeszcze nie udałem... No, ale będzie on "czasowy, ale za to bardzo potrzebny mojej skromnej osobie". Gdzie? Ha! Gdybym Wam powiedział, musielibyście stworzyć nowy departament do zatwierdzania tej informacji.
Zbliżył się do drzwi, poprawił klapy płaszcza i jeszcze raz spojrzał na całą trójkę.
– Nie rozmontujcie Der Sitz. Ani fizycznie, ani moralnie. A przynajmniej nie bez planu naprawczego.
I wyszedł. Po chwili rozległ się odgłos kółek walizki, echo klucza w zamku i zamykających się drzwi.
Rząd Zastępczy spojrzał po sobie.
Frau Augentrost westchnęła:
– Cóż... teraz my tu rządzimy na dobre.
Leszek uniósł dłoń:
– Proponuję od razu reformę strefy ciszy! Przeszkadzał nam, prawda?
Cargalho sięgnął po mapę:
– A może najpierw aneksja bufetu i może, może Voxland?
Der Sitz nie spał tej nocy jeszcze długo...
Ale Grüner... być może wreszcie tak.
(MIŁEJ ZABAWY!)
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Cargalho spojrzał na Oberhaupta. Nieco zaskoczony jego obecnością, aczkolwiek gotowy do tej konfrontacji. Oparł rękę na mapie, by zasłonić notatki.
- dzięki za przyzwolenie - powiedział z specjalnie nienaturalnym uśmiechem - no i baw się dobrze!
Powiedział po czym czekał, aż drzwi zamkną się za Oberhauptem.
- dzięki za przyzwolenie - powiedział z specjalnie nienaturalnym uśmiechem - no i baw się dobrze!
Powiedział po czym czekał, aż drzwi zamkną się za Oberhauptem.

- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4101
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Frau Lieselotte zaskoczona była wkroczeniem Oberhaupta. Gdy wychodził, pocałowała swoją dłoń i posłała mu takiego buziaczka, dmuchając w wewnętrzną część dłoni.
- Będzie Herr zadowolony. - dodała, bardziej pod nosem, do siebie. Potem wstała i stukot jej butów rozniósł się po pomieszczeniu. - Moi Drodzy, nasz najdroższy @Leszek Ebe-Grüner kiedyś przejmie schedę po ojcu i to nasze zadanie, przygotować go do tego zadania. - otworzyła szufladę biurka i wyjęła z niej sztylet. - Jest jednak jedna, bardzo ważna sprawa, która nie może pozostać niezauważona. Podeszła do mapy rozłożonej na stole i wbiła sztylet w miejsce, gdzie znajdowało się "x" w nazwie Voxland. - Nie puścimy płazem tego, jak potraktowano nas w Voxlandzie. - rzekła, ledwie powstrzymując gromy, cisnące się jej na usta. - Mamy wsparcie Sarmacji. Naszego przyjaciela w mikroświecie. Więc... zawalczmy o to, co nasze.
- Będzie Herr zadowolony. - dodała, bardziej pod nosem, do siebie. Potem wstała i stukot jej butów rozniósł się po pomieszczeniu. - Moi Drodzy, nasz najdroższy @Leszek Ebe-Grüner kiedyś przejmie schedę po ojcu i to nasze zadanie, przygotować go do tego zadania. - otworzyła szufladę biurka i wyjęła z niej sztylet. - Jest jednak jedna, bardzo ważna sprawa, która nie może pozostać niezauważona. Podeszła do mapy rozłożonej na stole i wbiła sztylet w miejsce, gdzie znajdowało się "x" w nazwie Voxland. - Nie puścimy płazem tego, jak potraktowano nas w Voxlandzie. - rzekła, ledwie powstrzymując gromy, cisnące się jej na usta. - Mamy wsparcie Sarmacji. Naszego przyjaciela w mikroświecie. Więc... zawalczmy o to, co nasze.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1247
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Tak też uważnie słuchałem to co pani Lieselotte Augentrost mówiła i po przemyśleniach i bardziej skupiając już się na rozmowie, a nie na służącej młodej pannie, to patrzyłem w jej oczy i powiedziałem wprost.
- Nawet zakładając że jeżeli bardzo przyjmiemy punkt, że chcemy udać się do Voxlandu w wiadomo jakiej sprawie, to przypominam że trwa jeszcze operacja ,,Tauzing" i pierw wypadałoby zakończyć tą operację, która jest tuż za naszą granicą. A swoją drogą przypominam Voxland jest daleko, więc nie wiem po co tak daleko się zapuszczać.
- Nawet zakładając że jeżeli bardzo przyjmiemy punkt, że chcemy udać się do Voxlandu w wiadomo jakiej sprawie, to przypominam że trwa jeszcze operacja ,,Tauzing" i pierw wypadałoby zakończyć tą operację, która jest tuż za naszą granicą. A swoją drogą przypominam Voxland jest daleko, więc nie wiem po co tak daleko się zapuszczać.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Joachim przysłuchiwał się Leszkowi.
- Pomnik Twojego Ojca powinien stać w każdy miejscu mikroświata, a my chcemy postawić go właśnie tam - stwierdził, zerkając na sztylet wbity przez Lieselotte.
- Nawet Sarmacja stwierdziła, że to dobre miejsce... - dopowiedział cicho.
- Co z tą misją? Co tam się dzieje? I gdzie podziewa się @Albert Fryderyk de Espada w związku z tą sytuacją? - wyrzucał kolejne pytania.
- Pomnik Twojego Ojca powinien stać w każdy miejscu mikroświata, a my chcemy postawić go właśnie tam - stwierdził, zerkając na sztylet wbity przez Lieselotte.
- Nawet Sarmacja stwierdziła, że to dobre miejsce... - dopowiedział cicho.
- Co z tą misją? Co tam się dzieje? I gdzie podziewa się @Albert Fryderyk de Espada w związku z tą sytuacją? - wyrzucał kolejne pytania.

- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4101
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Przyjmowanie interesantów
Załamana Lieselotte złapała się za czoło i westchnęła.
- Ta operacja za szybko się nie zakończy, a my musimy kuć żelazo, póki gorące. - powiedziała, po czym chwyciła za słuchawkę telefonu. Najnowszej technologii w kraju. Wykręciła numer do @Albert Fryderyk de Espada. Usiadła na biurku, a gdy po drugiej stronie usłyszała znajomy głos, zaczęla kręcić loczek palcem. - Cześć Alberciku. Jak się masz? Podobno robicie jakąś akcję "Tauzend", tak mówił Leszek. A my tu pilnie potrzebujemy łodzie, samoloty, maulwurfy i płetwonurków...
- Ta operacja za szybko się nie zakończy, a my musimy kuć żelazo, póki gorące. - powiedziała, po czym chwyciła za słuchawkę telefonu. Najnowszej technologii w kraju. Wykręciła numer do @Albert Fryderyk de Espada. Usiadła na biurku, a gdy po drugiej stronie usłyszała znajomy głos, zaczęla kręcić loczek palcem. - Cześć Alberciku. Jak się masz? Podobno robicie jakąś akcję "Tauzend", tak mówił Leszek. A my tu pilnie potrzebujemy łodzie, samoloty, maulwurfy i płetwonurków...
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość