Frau Augentrost stała tuż za Oberhauptem, wyprostowana niczym struna, z rękami splecionymi przed sobą. Odczekała cierpliwie, aż ostatnie dźwięki muzyki ucichną. Wtedy ruszyła pewnym krokiem w stronę Jego Królewskiej Mości Norberta I de Catalán.
Zatrzymała się przed nim z szacunkiem, ale bez przesadnej uniżoności. W dłoniach trzymała koszt — misternie zdobiony kosz pełen lokalnych specjałów Kotliny Edelweiss: aromatycznej kiełbasy, bursztynowego piwa, soczystych jabłek i dojrzewającego sera, którego zapach był równie intensywny co jego smak.
— Wasza Królewska Mość — powiedziała, wręczając mu dar. — Proszę przyjąć skromny podarunek jako gest na przyszłą współpracę z Edelweiss. To nasze najlepsze smaki, zebrane specjalnie dla Ciebie.
Następnie podała mu rękę, z elegancją i pewnością siebie.
— Frau Augentrost. Faktotum. Prawa ręka Oberhaupta i oficjel Kotliny Edelweiss. — Jej głos był stanowczy, ale uprzejmy. — Zapraszam do auta. Czeka nas daleka droga do Wolkenbad, a czas nie jest naszym sprzymierzeńcem.
Dalej:
viewforum.php?f=69