- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
No dobrze, polowanie już za nami więc najwyższa pora przedstawić zwycięzców tegorocznych zmagań:
Kolejno w klasyfikacji uplasowali się:
@Heinz-Werner Grüner z wynikiem 66 punktów
@Isabella M. Neumann-Swann z wynikiem 28 punktów
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wszystkim pragnę oczywiście na wstępie pogratulować wyników i podziękować za aktywny udział w samym polowaniu. Teraz rok przed nami aby przemyśleć to i owo, zmienić co trzeba i zapewne wrócimy na następnym Schmelzfescie kiedy tylko Oberhaupt ogłosi sezon polowań.
Co do samego polowania to przez pierwsze dni do na przód wysunęli się Oberhaupt oraz Gibson od razu przechodząc do polowania, za nimi z mniejszym powodzeniem tego samego próbował Timan na koniec zostawiając mnie oraz Belle gdzie mnie od przegranej ratowały tam jedynie punkty za narrację. Patrząc na punktację mamy taki widoczny okres na przestrzeni tur od 7 do 13 gdzie wszyscy równo kasowali kolejne spore pule punktów dopiero potem tempo zaczęło trochę zwalniać. mnie udało się nadgonić czołówkę w okolicach tury 16-17 gdzie zdołałem wysunąć się na prowadzenie za dotychczasową dwójką prowadzonych. Podczas końcówki zaś wydarzył się taki młyn że aż ciężko mi go opisać. Pavel van der Gibson zdobywał na spokojnie kolejne punkty co w obliczu niepowodzeń w polowaniu i odpuszczeniu sobie delikatnie przez Heinza dało mu na moment tury 20, drugie miejsce. I wtedy się zaczęło... przez pięć swoich ostatnich tur Timan Demollari zaliczył aż 28 punktów przy np moich 15 czy 14 Gibsona. No i w taki oto sposób znów już drugi rok z rzędu wygrana została mi brutalnie wyrwana z rąk (mimo starań Oberhaupta notorycznie zawyżającego mi oceny postów)
Tak więc nagroda główna czyli tytuł
"Wielkiego Łowczego Edelweiss" w 1926 roku przypada Jego Ekscelencji Timanowi Demollari.