Treningi -> Strzelanie z Łuku
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2690
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Treningi -> Strzelanie z Łuku
Raz tygodniowo będą sprawdzane postępy uczestników w Strzelaniu i ewentualnie podpowiadane jak lepiej skupić się na celności.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2690
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Treningi -> Strzelanie z Łuku
Dzisiejsza Seria 






(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21570
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2690
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Treningi -> Strzelanie z Łuku
W ostatnim tygodniu Bella postanowiła trochę bardziej skupić się na treningach by odprężyć się po ciężkich tygodniach pracy. Wieczorne strzelanie na Stadionie bardzo pomaga jej w oczyszczeniu wszystkich niechcianym myśli. A ich coraz więcej w ostatnim czasie.

A oto rezultaty treningów:




A oto rezultaty treningów:



(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21570
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Treningi -> Strzelanie z Łuku

Poranek w Wolkenbad był chłodny, ale pogodny. Nad dachami miasteczka unosiła się lekka mgła, która powoli ustępowała miejsca słońcu. Heinz-Werner Grüner, oberhaupt Kotliny Edelweiss, przybył tego dnia na strzelnicę Schützengilde z zamiarem odbycia zwykłego treningu łuczniczego. Nie towarzyszyła mu żadna świta ani ochrona. Chciał choć na kilka godzin odłożyć sprawy państwowe i skupić się wyłącznie na sporcie.
Gdy wszedł na teren strzelnicy, przywitał się z obecnymi łucznikami. Wielu z nich znało go osobiście, lecz w gildii traktowano go jak każdego innego uczestnika. Heinz bardzo to sobie cenił. W edelweisskiej tradycji szacunek zdobywało się własnymi czynami, a nie samym stanowiskiem.
Przeszedł wzdłuż rzędów stanowisk i zatrzymał się przy swoim ulubionym torze. Numer 9. Położył na ławie kołczan, zdjął płaszcz i założył ochraniacz na przedramię. Następnie wyjął łuk wykonany z ciemnego drewna modrzewiososnowego. Była to broń piękna i niezawodna...
Najpierw oddał kilka strzałów rozgrzewkowych. Nie liczono ich do wyniku treningu. Chodziło jedynie o wyczucie sprzętu i warunków. Wiatr był słaby, lecz zmienny.
Po rozgrzewce trener Neumann ogłosił rozpoczęcie właściwej serii. Na końcu toru ustawiono sześć tarcz. Każda z nich miała przynieść jeden wynik punktowy. Maksymalnie można było zdobyć sześćdziesiąt punktów.
Grüner stanął na linii strzału. Wziął głęboki oddech. Napiął łuk i wypuścił pierwszą strzałę. Ta pomknęła prosto do celu i utkwiła bardzo blisko środka. Obserwatorzy przyjęli trafienie z uznaniem. Był to obiecujący początek.
Drugą próbę wykonał niemal bezbłędnie. Strzała wbiła się jeszcze bliżej centralnego pola. Oberhaupt nie okazywał emocji, ale w duchu był zadowolony. Trening układał się zgodnie z planem.
Przy trzecim strzale wiatr na moment ucichł. Warunki stały się idealne. Heinz-Werner wykorzystał okazję i posłał strzałę dokładnie tam, gdzie zamierzał. Kilku młodych członków gildii zaczęło szeptać między sobą, podziwiając jego technikę. W końcu "10".
Czwarty strzał okazał się trudniejszy. Nagle pojawił się silniejszy podmuch. Strzała zboczyła nieco z kursu. Trafienie nadal było dobre, ale nie tak dobre jak poprzednie. Heinz-Werner tylko skinął głową. Każdemu zdarzają się mniej idealne próby.
Przed piątym strzałem zamknął na chwilę oczy. Skupił się na oddechu. Potem uniósł łuk i napiął cięciwę.Chwilę później rozległy się pojedyncze brawa, soldina dziewiątka.
Pozostała już tylko ostatnia tarcza. Na strzelnicy zapanowała cisza. Nawet ci, którzy przygotowywali się do własnych treningów, zatrzymali się na moment. Oberhaupt spojrzał w kierunku celu. Słońce świeciło teraz prosto nad tarczą. Nie było to idealne ustawienie. W zasadzie to musiał nieco "na czuja" strzelać, za bardzo go oślepiało.
Napiął łuk po raz ostatni. Wypuścił strzałę. Lot wydawał się dobry, lecz w końcowej fazie pocisk minimalnie odchylił się od zamierzonego toru. Nie było to złe trafienie, ale oberhaupt wiedział od razu, że mogło być lepsze.
— Bardzo solidny trening, panie oberhaupt — powiedział technik, który sumował punkty.
Heinz-Werner odebrał kartę i przyjrzał się wynikom. Nie były perfekcyjne. W kilku miejscach stracił cenne punkty. Mimo to rezultat należał do najlepszych osiągniętych na strzelnicy w ostatnich tygodniach. Łączny wynik wyniósł 53 punkty na 60 możliwych.
Oberhaupt schował kartę do kieszeni płaszcza i uśmiechnął się z satysfakcją.
Niedługo później opuścił Schützengilde w Wolkenbad i ruszył kamienną drogą ku centrum miasta. Nad górami świeciło słońce, a dzwony pobliskiej kaplicy wybijały południe. Był to dobry dzień dla łucznika i równie dobry dzień dla oberhaupta Kotliny Edelweiss.
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2690
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Treningi -> Strzelanie z Łuku
Na głównym stadionie w Wolkenbad panował spokojny poranek. Nad trybunami unosiła się lekka mgła, a Bella przygotowywała się do zbliżającego się turnieju. Choć na co dzień zajmowała się sprawami miasta, dziś była przede wszystkim zawodniczką.
Najpierw stanęła na stanowisku łuczniczym. Założyła skórzany ochraniacz na przedramię, napięła cięciwę i wyjęła pierwszą strzałę z kołczanu. Oddychała spokojnie. Uniosła łuk, wycelowała w sam środek tarczy i zwolniła cięciwę. Strzała świsnęła w powietrzu i wbiła się tuż obok dziesiątki. Kolejne trafienia były jeszcze lepsze. Bella ćwiczyła nie tylko celność, ale także szybkość – potrafiła w kilka sekund wystrzelić trzy strzały, trafiając wszystkie w centralne kręgi.


Najpierw stanęła na stanowisku łuczniczym. Założyła skórzany ochraniacz na przedramię, napięła cięciwę i wyjęła pierwszą strzałę z kołczanu. Oddychała spokojnie. Uniosła łuk, wycelowała w sam środek tarczy i zwolniła cięciwę. Strzała świsnęła w powietrzu i wbiła się tuż obok dziesiątki. Kolejne trafienia były jeszcze lepsze. Bella ćwiczyła nie tylko celność, ale także szybkość – potrafiła w kilka sekund wystrzelić trzy strzały, trafiając wszystkie w centralne kręgi.


(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


