Ognisko pełne miłości...

No i mamy kolejną edycję Święta Przyjaźni i Miłości w Szarotkowej Krainie. Nie wiesz co to jest? Tym bardziej musisz zajrzeć!
Regulamin forum
Obrazek




EDELIEBE 1926 - 3 - 7 SIERPNIA
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21588
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Ognisko pełne miłości...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Zaczniemy wierszem, tym samym co w roku ubiegłym. Wydaje mi się, że jest na tyle "bogaty", że nada się i w tym roku...


W Kotlinie, gdzie śniegu o tej porze szukać nie trzeba,
A wiatr się po górach z miłością potulić trzeba,
Tam serca zakwitły w czerwcu jak szarotki,
Gdy Edeliebe nadeszło, święto szybkie jak wrotki.

Na Polanie Wolności, przy ogniu rozlanym,
Nie jeden uśmiech ukazany na nim.
Panienki w koronkach, panowie w krawatach,
Miłości szukali — nie liczyli się w stratach.

Herr Windsor przy ogniu rządził rok temu jak trzeba,
Choć czasem wpatrzony był bardziej w Sophie, zamiast w polano.
Dziś już nie ma żony, nie ma nad ogiem panowania,
Zawalił wszystko, pewności, miłości i jeb....a (wiersz ocenzurowany)


W Peterkowej Skrzyni — ochy i achy, ale i liściki,
Wierszyki, prezenty i dziwne historyjki...
„Od tajemniczego z sercem na dłoni,
Co wczoraj cię widział w kapeluszu, ale bez koni.”

Ach, Edeliebe! Gdzie żart i uczucie,
W parze jak w starej nucie.
I choć to już rok tysiąc dziewięćset dwudziesty piąty,
To serce wciąż skacze — tak samo, jak nasz edelweisski święty!


Na koniec okraszę to tylko ejajowskim obrazkiem. Czas zacząć zabawę!
Obrazek
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Peter Grüner Stempel
Posty: 62
Rejestracja: 08 grudnia 2025, 21:50

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne miłości...

Post autor: Peter Grüner »

Brawo! Wiwat! Niech żyją! :Heart
Moje gratulacje!
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4195
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne miłości...

Post autor: Femme Mystere »


Ucieczka od podnieconych tłumów, ciekawskich spojrzeń i gradu gratulacji było dokładnie tym, o czym marzyła w tym momencie Lieselotte. Spacer w ustronnym miejscu pozwolił jej odetchnąć, wsłuchała się więc we wszystko, co jeszcze chciał powiedzieć jej Heinz. Pomimo roli, jaką pełnił i doświadczeń, jakich mu przybyło, wciąż był tym samym Grünerem, którego poznała wiele lat temu. Wyraził potok swoich myśli, zwątpień, nadziei i oczekiwań. Gdyż w jego świecie, poukładanym Edelweiss, na wszystko musi być plan. Taki właśnie był, dążył do celu nieustannie, systematycznie, a potem stawiał wszystko na jedną kartę.

Jakże inny był on niej. Było w tym coś, co Liese niezmiennie ciekawiło w jego osobie. Lubiła, jak tak roił te swoje wizje i plany. Tak sobie to zaplanował i ziściło się. Do tego trzeba mieć moc sprawczą.

I ona też chciała powiedzieć mu wiele więcej wtedy, gdy stali na scenie, jednak nie wszystko pasowało do chwili i otoczenia. A teraz znów brakowało jej rozpędu, by wszystko zręcznie wyrazić.

Zatrzymali się przy jeziorze, które mieściło się nieopodal polany. Chwyciła go więc za rękę i spoglądała w swój nowy pierścionek:

- Nie dziękuj mi Heinz. Nie obiecuj. Może dziwnie to zabrzmi, ale… wbrew pozorom… ja naprawdę niczego od Ciebie nie oczekuję. – Uniosła wzrok na jego oczy. – Może poza tym, że będziesz szczęśliwy. Zaskoczona byłam, że jednak zdecydowałeś się na ten krok. Pomimo zawiłych kolei losu. –położyła mu rękę na torsie, w pierścionek zabłysł. Odgarnęła włosy i wtedy dopiero spojrzała mu w oczy. - … mam nadzieję, że nie robisz tego tylko po to, by mnie zatrzymać i usatysfakcjonować. – znowu rumieniec wystąpił na jej policzki, a usta zwinęły się w trąbkę. – I rzeczywiście widzisz dla mnie miejsce w swoim planie. Bez poczucia konieczności.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2986
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne miłości...

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Joachim Cargalho pisze: 10 sierpnia 2026, 09:12 - No i masz Ci los - machnął ręką mrucząc pod nosem,a później poszedł się napić.
- Się porobiło... prawda? - odparł z lekko szyderczym uśmiechem pod nosem Albert opierający się o futrynę namiotu w kierunku człapiącego w jego stronę Joachima.
Gdy ten jedynie zatrzymawszy się na chwilę podniósł głowę by spojrzeć na swojego rozmówcę tylko po to by zaraz potem ponownie ją opuścić i kontynuując marsz przed siebie Espada sięgnął za siebie dobywając ze swojej personalnej skrzyneczki kolejną jeszcze nawet chłodną bursztynowo-brązową butelkę podając ją towarzyszowi w niedoli samemu ponownie zajmując swoje miejsce z butelką Oktoberfestbier w ręce przyglądając się całemu widowisku.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Edeliebe 1926”