Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Aleja Willowa - Życie w Dolinie toczy się swoim spokojnym rytmem, ale czasem człowiek tak się zafrasuje, albo zwyczajnie przemęczy, że należy się mu długo wyczekiwany odpoczynek. A gdzie jak nie we własnych czterech ścianach... Herrenhausgasse to strefa mieszkalna, gdzie można ze spokojem zasiąść na przydomowej ławeczce i bez pośpiechu wypić przepyszną herbatkę z szarotki.
Regulamin forum
Obrazek
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2696
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

- Nie wiedziałam, że mama umie czytać w myślach. A co do Babinki to stosuje specyfiki tylko na odporność, by realioza nie łapała mnie tak często herr @Joachim Cargalho. No nic, ja wam podziękuje już za towarzystwo moi mili, mamo gdzie mogę pójść się położyć spać? A co do powozów - co to byłaby za frajda z jazdy - jechać zabitym dechami pudełkiem :lol: - powiedziała Bella kierując się do wyjścia z salonu. W drzwiach się zatrzymała jednak i z błyskiem w oczach powiedziała jeszcze do dwójki osób w salonie - Herr @Joachim Cargalho mam nadzieję, że nie będziecie głośno w nocy. Dajcie pospać człowiekowi, skoro już pan zostaje u nas na noc :lol: Dobranoc Mamo, dobranoc herr @Joachim Cargalho.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Graue Eminenz
Posty: 6090
Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Joachim Cargalho »

- Oczywiście, że będę na bankiecie - wtrącił poważnie - nie tylko z obowiązku, ale przede wszystkim przyjemności. Wstał z fotela za Lieselotte i dodał uszczypliwie - Kilka stołów mogę również przenieść...

Nie było w tym żadnej złośliwości, a raczej przyzwyczaili się do takiego sposobu dyskutowania. Udawało im się rozumieć i żadne z nich, z reguły nie czuło jakiejkolwiek urazy z powodów tych żartów. Często nie zastanawiał się co właściwie do niej mówił. Może wynikało to z pełnej swobody jaką czuł w jej towarzystwie, może pozwalał sobie na takie swawole wiedząc właśnie, że spotka się ze zrozumieniem. Jeśli nie pytała go o nic głębszego, był w pełni naturalny.

@Isabella Swann zdecydowała się zakończyć dzień i udać na spoczynek. - Zazwyczaj jesteśmy cichutko. Dobrej nocy! - powiedział szeptem, jakby w ten sposób chciał podkreślić te zdanie. Tym samym przystał na propozycję Lieselotte dotyczącą pozostania na noc w Grünes Herrenhaus.

Oparł się o tył fotela i rzucił - Skoro już płatki szarotki są przygotowane, może Ty miałabyś ochotę na mały relaks? - choć zupełnie nie miał pojęcia jak się z tym obchodzić. Odepchnął się od mebla i zerknął przez okno... Zamierzasz iść już spać? - zapytał - Bo jeśli nie, to można jeszcze wykorzystać trochę czasu... - powiedział zagadkowo. Ukradkiem rozglądał się po pomieszczeniu szukając jakiegoś koca lub narzuty, którą można byłoby wykorzystać w ogrodzie...

- A co do Romanowa - zmienił szybko temat na chwilę - będzie trzeba się nim zająć. Za dnia wyślemy jakiegoś posłańca po niego i załatwimy sprawę. Wiedział, że jest to ważne dla niej i nie może tego zbyt długo odwlekać w czasie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4194
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

- Herr @Joachim Cargalho wcale nie chrapie tak głośno, Kochanie, by miał cię obudzić. – odparła lekko skonfundowana Lieselotte. To, że gościła @Joachim Cargalho , piła z nim whisky późnymi wieczorami i spędzała z nim prawie każdą wolną chwilę i wakacje, jeszcze nie usprawiedliwiało domysłów @Isabella Swann ! - Przygotowałam ci twój własny pokój na piętrze z wyjściem na balkon. Widok na front domu. Będzie ci tam dobrze. Masz łóżko z baldachimem, biurko, książki, wszystko, co lubisz. – powiedziała Lieselotte, odprowadzając córkę do schodów. – Śpij dobrze, wyśpij się przed jutrzejszym wydarzeniem. – na dobranoc uścisnęła ją i pocałowała w policzek.

Gdy @Isabella Swann zniknęła na górze, Lieselotte otarła czoło. Z jakiegoś powodu cała ta sytuacja spowodowała w niej odczuwalne napięcie. Poczuła, że alkohol wyparował jej z głowy w momencie. Choć nie byłaby w stanie powiedzieć teraz, czemu tak jest.

„Co to za domysły!” – mieliła w głowie poruszona zachowaniem córki. I wiele innych myśli kłębiło się w jej umyśle.

Wróciła do salonu, gdzie siedział @Joachim Cargalho . Na słowa mężczyzny podparła się po bokach i wyjrzała za okno. Wprawdzie tak, zamierzała iść spać, ale zapewne i tak nie mogłaby zasnąć. Poza tym rzeczywiście miała ochotę jeszcze czegoś się napić, żeby się trochę rozluźnić. I lubiła jego towarzystwo, nawet, jeśli @Isabella Swann miałaby to komentować.

- Możemy usiąść koło woliery, którą zamontował mi dla sokołów Herr @Horace Richelieu , tam jest ławeczka. – zaproponowała, po czym wzięła z sofki robioną na szydełku narzutkę i zarzuciła sobie na ramiona. Nie zapomniała również o torebce z papierosami.

Poprowadziła @Joachim Cargalho wyjściem tarasowym i dalej wzdłuż elewacji w kierunku sporej wielkości klatki dla ptactwa. Po drodze zaczęło docierać do niej, jak się zachowała jeszcze przed godziną.

„Na co ty sobie pozwalasz. Siadać na kolanach… „ - strofowała się w myślach, choć wtedy bardzo zadowolona była z obrotu spraw. Alkohol dodał jej animuszu, a teraz odczuwała zażenowanie swoim zachowaniem. "Joachim to drugi Faktotum, kompan i ... i... po co takie zachowanie z twojej strony. Jeszcze gotów pomyśleć... sobie coś" - ciągnęła.

Miała nadzieję, że @Joachim Cargalho nie będzie wykorzystywał tej sytuacji, by z niej teraz szydzić, gdy nadarzy się okazja.

Zwykle takie myśli nachodziły ją dopiero, gdy się budziła i rano jadła śniadanie, ale wtedy ze świeżą głową obmyślała plan B, dzięki któremu mogła "odwrócić kota ogonem" i spaść na cztery łapy, jak to miała w zwyczaju. W tym momencie "głowa jej parowała", więc musiała improwizować.

„Jak dobrze, że mnie chociaż nie wyśmiał od razu…” pomyślała sobie, wzdychając z cicha, gdy doszli do klatki dla ptactwa. Tam znajdowała się i wspomniana ławeczka. Zasiadła na niej od prawej strony i od razu wyciągnęła papierosa, którego nawet nie wsadziła do fifki, lecz od razu odpaliła zapałką. Założyła nogę na nogę.

- Chciałabym, żeby to się jakoś rozwiązało. – odpowiedziała @Joachim Cargalho , puszczając dymek. Potem popatrzyła na niego, nie zdradzając nic ze swoich przemyśleń. – Wnerwia mnie takie lekceważenie. W Teutonii żaden kawaler nie pozwoliłby sobie na coś takiego, wiesz? – stwierdziła, po czym dodała. – Dziękuję ci za dzisiejszą pomoc. Chyba jestem ci winna przysługę.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21588
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Obrazek
Nad Grünes Herrenhaus nastał wieczór. Ludzie zgromadzeni w środku nie wiedzieli, że tuż nad nimi księżyc wskazywał dziś pełnię księżyca dodatkowo rozjaśniając i tak doskonale rozświetloną posiadłość Frau Augentrost @Femme Mystere.
Czego nie widzieli na pewno meteopaci czuli w "kościach". Niepewność, pewna obawa i zniecierpliwienie to co dawało negatywne odczucia nie chciało dzisiaj odejść w zapomnienie...
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Graue Eminenz
Posty: 6090
Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Joachim Cargalho »

Pokój, w którym zagościła @Isabella Swann był przygotowany z wielką starannością. Choć przyszłą córka @Femme Mystere nie będzie gościła pewnie zbyt często w dworku z powodu swoich obowiązków w Wolkenbad, dało się zauważyć, że Lieselotte chciała, by zawsze czuła się ona tutaj jak w domu. Pewnie podobny pokój czekał na drugą z jej podopieczonych.

Mając chwilę dla siebie, Joachim kontemplował tę sytuację i chcąc nie chcąc oceniał zachowanie Pani Augentrost. Może i miał ją za osobę gościną, i choć lubiła towarzystwo i zawsze się w nim odnajdywała, to czy tak na prawdę czułą się w tym aspekcie spełnioną... Chciałby wiedzieć jakie uczucia towarzyszą jej codziennemu życiu. Sam nienawidził budzić się w pustym mieszkaniu, w którym towarzyszyły mu odgłosy jego własnych kroków. Rzadko tam bywał, wracał bardzo późno lub często sypiał w ogóle gdzie indziej, byle nadal być częścią czegoś większego.

Wróciła, a on mierzył każdy jej krok na schodach. Uśmiechnął się tylko i rzekł - Zdążyłem się stęsknić.
Lubił rzucać słowami, które miały sprawiać jej przyjemność. I choć być może nieraz mogły się one wydawać czczym gadaniem, zawsze mówił prawdę.
Zaproponował jej kolejne chwile razem, a ona - choć widocznie już zmęczona - zgodziła się spędzić z nim jeszcze trochę czasu.
- Znalazłem jeszcze trochę alkoholu - powiedział nie kryjąc satysfakcji. Lieselotte zaprowadziła go w pobliżu woliery, którą przewidziała dla sokołów. Usiedli tam i wydawać się mogło, znowu głęboko odetchnęli. Ona owinęła się narzutką, którą zabrała ze sobą, on zaś spoczął obok niej. Po chwili zmienił pozycję, usiadł nieco bokiem, by mógł spoglądać na nią podczas rozmowy. Podał jej zapalniczkę, by mogła sobie odpalić papierosa.

Miał wrażenie, że zmieniła nieco swoje nastawienie. Dotąd pozwalała sobie na przekraczanie granic, sprawdzanie czułych punktów. Teraz jakby nieco wyciszona siedziała owinięta narzutą i popijała alkohol, który Joachim polał chwilę wcześniej. Zerkał na nią z lekkim zmieszaniem, a ona próbowała mu przekazać swoje myśli.
- Wszystko da się jeszcze ułożyć - próbował ją pocieszać, domyślając się co miała na myśli - Edelweiss jest jednak nieco swawolną krainą - powiedział uśmiechając się wyrozumiale.

Kiedy mu dziękowała rzucił tylko krótko - Nie jesteś mi niczego winna, możesz na mnie liczyć o każdej porze dnia i nocy - to powiedziawszy położył swoją dłoń na jej przedramieniu, jakby chciał jej przekazać trochę ciepła wypływającego z jego słów. Chciałby, by wiedziała, ze nie jest jemu obojętna, a los, który skrzyżował ich ścieżki może nie był aż taki ślepy.

Noc była niemal bezchmurna, a blask księżyca oświetlał nieco okolicę. - Sierpień jest dobrym miesiącem do szukania zaginionych gwiazd, które spadają z nieba - powiedział chwilę później i zapytał - wierzysz w ich moc spełniania życzeń? Posiedzieli moment w ciszy, a on tylko dodał kolejne pytanie - Jakie masz marzenia? - licząc, ze nieco otworzy się przed nim.
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4194
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

Lieselotte zaciągnęła się papierosem, a gdy dym wypełniał jej płuca, czuła to błogie rozluźnienie, które tak uwielbiała. Wypuściła dymek układając usta w półokrąg, gdy niespodziewanie poczuła dotyk na swoim przedramieniu. Skierowała wzrok w tym kierunku. Potem popatrzyła mu w oczy. Ciepło, które chciał jej przekazać, przepłynęło do niej niedostrzegalnym nurtem. Podniosła szybko wzrok i popatrzyła w gwiazdy.

- Dziękuję. – powiedziała, po czym odłożyła papierosa na popielniczkę. Pomimo dużej dozy niepewności, położyła swoją drugą rękę na jego dłoni. – Myślałam, że nie musimy sobie mówić takich rzeczy. I wiesz, że możesz liczyć na mnie również. – odpowiedziała poważnie, ponieważ i on zachowywał powagę.

Rzadko, zdecydowanie zbyt rzadko zdarzało jej się rozmawiać z kimś w ten sposób, by czuć swobodę. Wyczuwała, że @Joachim Cargalho celowo zadaje pytania, które zmuszają ją do wyjawienia swojego ja. A ukrywała je nie bez powodu.

- Żyję chwilą, Herr @Joachim Cargalho . Nie wybiegam myślami dalej niż tu i teraz. Wszystko zdarza się nam w życiu tylko raz, dlatego trzeba to chwytać.– odpowiedziała. –Moim marzeniem jest przeżyć kolejną niezapomnianą przygodę.

W ułamku sekundy jedna z gwiazd spadła, przecinając nieboskłon długą białą linią.

Po tych słowach wysunęła subtelnie swoją rękę z jego uścisku i obróciła się tak, by widzieć go na wprost. Łokieć oparła o ścianę i podparła dłonią głowę tak, że włosy spływały jej luźno w pionie. Potrzebowała przejąć inicjatywę w tej rozmowie.

- Wyjawisz mi, jakie życzenie pomyślałeś? – zapytała z uśmiechem, by nieco rozładować atmosferę.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2696
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Bella będąc już w pokoju, podziwiała z jaką starannością @Femme Mystere go urządziła dla niej. Chciałaby aby wszystko się poukładało. Patrząc na łóżko marzyła by jak najszybciej położyć się spać po męczącej podróży. A jednak ciągle wracała do słów swojej mamy. Bała się na jej reakcję w sprawie doktora. Chciała przyszłej mamie przedstawić doktora Neumanna, który postawił ją na nogi i od tamtego czasu regularnie wymieniali między sobą listy. Był sympatycznym, młodym człowiekiem o wielkim sercu i pasji ratowania drugich. Co bardzo imponowało Belli.
Siedząc więc na swoim wielkim łóżku i patrząc w niebo przez ogromne okna chciała by wszystko ułożyło się dobrze. Przyglądając się niebu pełnemu gwiazd nagle zobaczyła spadającą gwiazdę. Pomyślała o jednym życzeniu.
-Pomyślę o tym jutro, jak wszystko już się ułoży. Jak wrócę do siebie. - dodała po cichu i przyłożyła głowę do poduszki.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Graue Eminenz
Posty: 6090
Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Joachim Cargalho »

- Chyba nie musimy tego mówić, ale czasami warto sobie o tym przypomnieć - wtrącił swoje zdanie. Nie znali się długo, a mimo to drzemało w nim poczucie, że mogą się wspierać bezgranicznie. I choć do tej pory nie musieli tego udowadniać, był przekonany co do swoich przemyśleń.

Gdy położyła swoją dłoń na jego rękę, przeszyło go jakieś dziwne uczucie. Nie był pewien czy to było szczęście, czy może jakaś nostalgia. Nie byli młokosami, a nieśli na swoich barkach wiele doświadczeń i wspomnień. Rzadko się nimi dzielili i uzewnętrzniali powody swoich zachowań. On zaś był zdania, że każde obecne zachowanie jest pochodną tych przeszłych. Intrygowała go bardzo...

Jedna z gwiazd zerwała się z rozświetlonego nieboskłonu i pognała ku horyzontowi. Pełnia utrudniała obserwację nieba, ale ułatwiała obserwację ziemi. On zerkał na nią, a ona szukała na niebie uciekających gwiazd. Patrzyła tam zamyślona, z lekko rozdziawionymi ustami, czego pewnie nie była świadoma.
- Gwiazdy wyglądają dużo piękniej, gdy odbijają się w jej oczach - pomyślał sobie, choć nie odważył się tego powiedzieć na głos.

Rozmowa o marzeniach sprowadziła się do małego zderzenia jego wyobrażeń z rzeczywistością. Miał czasami wrażenie, że Lieselotte może wcielać się w role wizjonera, z pomysłami wielkich przedsięwzięć, a przede wszystkim planem na ich realizowanie. Miał w głowie budowle, które stawiała jako szefowa Edelbau, ale również estetykę z jaką urządza swój dworek. Był pewien, ze to nie jest dzieło przypadku, a dokładnego planowania. Czy więc w takim przypadku można aż tak twardo stąpać po ziemi? Miał duże wątpliwości, dlatego sam długo nie zastanawiał się nad odpowiedzią o marzenie i rzekł patrząc jej prosto w oczy- chciałbym, by ludzie potrafili mi prawdziwie zaufać.

Odwrócił wzrok analizując jeszcze jej słowa, po czym spojrzał ponownie i lekko rzucił - Wiesz co? Mam jeszcze jedno marzenie. Na tu i teraz. Chyba chciałbym się wykąpać w tym stawie - i ledwo skończył mówić, nie czekając na odpowiedź poszedł w jego kierunku. Odstawił swoje rzeczy na boku i choć może już w tej chwili żałował trochę swojego pomysłu, to nie chciał się już wycofywać.
Woda nie była raczej najlepszej jakości, ale niczego więcej się nie spodziewał. Wybudzone ze snu żaby zerkały na niego przerażone i pewnie nie mogły się nadziwić jego obecności w, zawłaszczonym przez nie, akwenie. Niewielka głębokość nie powinna stanowić przeszkody dla osób bez umiejętności pływania. Stał kilka metrów od brzegu, a woda sięgała mu połowy torsu. - Może to niezbyt wysokich lotów przygoda, ale zachęcam spróbować - powiedział do Lieselotte, która do tej pory nie ruszyła się z ławki. Żaby nerwowo zaczęły znowu rechotać i przykuwały do siebie uwagę - Zobacz, może znajdzie się tutaj jakiś książe! - zażartował.
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4194
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

Lieselotte siedziała na skraju ławki z wyciągniętymi nogami. Patrzyła i słuchała mężczyzny, przyciskając rękami narzutę do ramion. Na jej ustach zawitał rozbawiony uśmiech.

„Nie wejdę tam za nic w świecie” – stwierdziła na myśl, że miałaby zanurzyć się w tej zimnej, mulastej tafli jeziora, które nie było czyszczone od niepamiętnych czasów. A jednak słowa @Joachim Cargalho zabrzmiały jak wyzwanie. A wyzwaniom należy sprostać.

Wstała niechętnie z ławki i wciąż opatulona zbliżyła się powolnym, spacerowym krokiem do brzegu.

- Chyba postradał Herr zmysły. – powiedziała, śmiejąc się w duchu.

Zdjęła z nogi pantofelek i zamoczyła stopę w wodzie, parującej jeszcze od letnich promieni słońca. Dopiero po dłuższej chwili zdecydowała się zrzucić narzutę z ramion i wkroczyć do wody po kolana.

- Co to za pomysł. – narzekała dalej.

Dopiero, gdy woda sięgała jej do pasa, zdjęła przez głowę umoczoną sukienkę, ukazując piękny, jedwabny staniczek wykończony ozdobną koroną, która tylko częściowo przysłaniała jej pokrytą gęsią skórką skórę. Choć jemu woda sięgała to połowy torsu, ona miała ją już niemal po szyję, więc podpłynęła bliżej żabką, a ponieważ nie lubiła takich głębokości i bała się, że wzburzona woda zakryje jej twarz, uchwyciła @Joachim Cargalho za ramiona i tak, wciąż trzymając lekki dystans, zawisła w wodzie.

- Usatysfakcjonowany? – zapytała, zapominając w ten sposób o tym, że jeszcze przed chwilą była w złym humorze. – Wyszło na to, że jesteś spełnieniem moich marzeń, Żabi Książę. – zażartowała.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Graue Eminenz
Posty: 6090
Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21

ODZNACZENIA