Aleja Willowa - Życie w Dolinie toczy się swoim spokojnym rytmem, ale czasem człowiek tak się zafrasuje, albo zwyczajnie przemęczy, że należy się mu długo wyczekiwany odpoczynek. A gdzie jak nie we własnych czterech ścianach... Herrenhausgasse to strefa mieszkalna, gdzie można ze spokojem zasiąść na przydomowej ławeczce i bez pośpiechu wypić przepyszną herbatkę z szarotki.
Joahim wszedł do sali i rozejrzał się. W końcu zauważył żonę stojącą z Isabellą, Femme i Joachimem. Po cichu podszedł do nich.
-Dasz bór! - zawołał. - Witam szanowne towarzystwo!
Z uśmiechem wyjął jakby znikąd małą paczkę, którą wręczył Isabelli.
-Proszę! - powiedział. - Gratuluję adoptowania!
Następnie odwrócił się w stronę żony, kątem oka obserwując działanie Isabelli.
Wyraźnie zaskoczona i z małym niedowierzaniem spoglądała na postać @Sorcha Raven . No tutaj jej się nie spodziewała. Po chwili bezczynnego przyglądania się podeszła do kobiety. – Witaj, kochana! Cóż za niespodzianka. Czyżby dłuższy pobyt w Edelweiss? Osobiście polecam!
Leszek postanowił nie stać bezczynnie i oczywiście zaczął z wieloma osobami rozmowę. Zaczął oczywiście odpowiadając diabelsko pięknej @Femme Mystere :
-No blizna jest dość duża, ale najważniejsze że jestem zdrowy. Myślę że twoja córka może zdobyć sławę jako lekarz na cały Pollin! A co do podrywów spokojnie, wole jedzonko, co można było zobaczyć po targach oczywiście.
Następną osobą do której zagadał jest @Bolesław domu Kirianóo :
-Siema! Chodź, tutaj naszykowałem ci miejsce VIP-owskie, obok mnie. Jak widzisz są tu same larytasy. I no mam nadzieję że nie zniechęciłem do odwiedzania Edelweiss i będziesz tutaj częstym gościem.
Po czym osobiście odsunął złoto zdobione krzesło.
W poszukiwaniu dalszych, spotkał pierwszą z córek Lieselotte- @Isabella Swann . Oczywiście i do niej powiedział parę słów:
-Jeszcze raz dziękuje tobie i Doktorowi Neumannowi za uratowanie mojego brzucha. Teraz nawet czuję się lepiej niż wcześniej! Ogólnie to przybyłaś z doktorem czy sama?(Zapytał zaciekawiony, po czym dodał szeptem)Bo podejrzewam, że doktorek na ciebie leci. Widziałem po operacji jak na ciebie patrzył.
Gdy odszedł, to i przybył do drugiej córki, pani @Sophie :
-Cześć. Gratuluje z okazji bycia adoptowaną przez panią @Femme Mystere . Jak coś, się jej nie obawiaj, bo to dobra kobieta, mimo że czasem diablica. Współpracowała ze mną przy Maulwurfie i ogólnie jest bardzo pomysłowa. No i wiele mi pomogła, także jak będziesz potrzebowała od niej pomocy, to wal do niej śmiało!
Po czym jeszcze na koniec spotkał 2 osoby po drodze. Pierw podbił do @Joachim Cargalho :
-Cześć przyjacielu! Słyszałem, że mnie broniłeś. Także serdecznie ci za to gratuluje. Ale jak widać jestem zdrowy i spokojnie, zapewniam pan Bolek jest czysty i niewinny. Ogólnie jak myślisz, ktoś jeszcze przybędzie?
Po czym na koniec.... podeszła @Fatima Marcjan-Chojnacka :
-O, proszę proszę. Kto tu się zjawił. Gratuluje ogólnie znalezienia nowego chłopaka. Ale do rzeczy. Pamiętaj jedno, obojętne jaki to będzie turniej statków, to wiedz, że jestem teraz znacznie trudniejszy do pokonania. Także, No jestem lepszy, heh.
I po rozmowie z paroma gościami, zmęczony rozmawianiem usiadł sobie przy stoliku dla VIP-ów.
Gdy Soohie usłyszała głos, który ją wołał, tak się wystraszyła, że aż podskoczyła -H... Hej!- powiedziała nieśmiało do dalej niezydentyfikowanej osoby. -O Bazyli. Nie spodziewałam się ciebie tutaj.-mówiła dalej próbując nie mawoązać kontaktu wzrokowego.
Siedząc przy stoliku wypatrywał, kto jeszcze przybył na tym bankiecie. Kto wie, może znajdzie @Krzysztof Windsor albo @Albert Fryderyk de Espada ? W sumie dawno z Albertem nie rozmawiał, a wprawdzie na żywo Krzysztofa nie widział, ale jak zaglądał na newsy sarmackie, wyglądał na spoko gościa, który z pewnością zna się na garniturach. Następnie wziął łyk herbaty i czekał na rozwój sytuacji.
Leszek Ebe-Grüner pisze: ↑16 sierpnia 2022, 20:02
Następną osobą do której zagadał jest @Bolesław domu Kirianóo :
-Siema! Chodź, tutaj naszykowałem ci miejsce VIP-owskie, obok mnie. Jak widzisz są tu same larytasy. I no mam nadzieję że nie zniechęciłem do odwiedzania Edelweiss i będziesz tutaj częstym gościem.
Po czym osobiście odsunął złoto zdobione krzesło.
- Już dwa razy tu byłem wcześniej i nie jest to raczej moja ostatnia wizyta - zaśmiał się
- Już dwa razy tu byłem wcześniej i nie jest to raczej moja ostatnia wizyta - zaśmiał się
[/quote]
Tak, pamiętam. No ale wtedy chyba się lepiej, aż tak nie poznaliśmy. A więc słyszałem, że posiadasz swoje państwo, prawda to?(Po czym rozwinął dyskusję z zaciekawionym wzrokiem)A jakie masz plany odnośnie swojego państwa na przyszłość? Oczywiście jeżeli nie jest to jakaś tajemnica(Po czym wziął łyżeczkę i mieszał sobie w herbacie).