Strażnicy początkowo niechętnie spoglądali na przybysza. Byli nawet skorzy nie "przystepmlować" mu dokumentów i zakazać wstępu do Kotliny. Ów gość, na pierwszy rzut oka, wyglądał jak jeden z tych nachalnych nagabywaczy, "kup to, kup tamto". Na szczęście na wieczornej zmianie znalazł się sierżant Maretschek i przypomniał sobie o liście.
Lista ta, dostarczana przez Centralę zawierała dane osobowe wszystkich tych, którzy w ostatnim czasie są uprawnieni do wjazdu na teren Szarotkowej Krainy. Była stale aktualizowana, ale mimo wszystko podchodzono do niej z rezerwą. Po tym jak jeden z szeregowców nie chciał wpuścić obu
faktotum starano się jednak dopilnować wszelkich procedur i sprawdzać wielokrotnie w ciągu dnia. Tym razem sierżant przeglądając "po łebkach" dopatrzył się wpisu :
"Operar, Tarsycjusz, LR Maginifikat"
Następnie wziął dokumenty i przystawił odpowiednią pieczęć uprawniającą do wjazu.
-Witamy, Herr Operar. Kotlina Edelweiss stoi przed Szanownym Panem otworem.
[off top]
Witamy serdecznie. Jestem ciekaw o jakiej konkretnie współpracy międzynarodowej jest Szanowny Pan Prezydent skory porozmawiać. Czekam na konkrety, tymczasem proszę się rozgościć. Liczę, że w Szarotkowej Krainie znajdzie Pan to czego oczekuje.
