No cóż... Siły Zbrojne Edelweiss to taka "armia w miniaturze"... w zasadzie ciężko o analogie realowe, no chyba, że weźmiemy pod uwagę różniste wojska "na emigracji". Takie PSZ w UK też tworzono jako miniaturową armię... nie dużo tego było, ale miało mieć wszystkie formacje - zasadzie, że w przyszłości (nie było jej) mogły stać się zalążkiem armii kilkusettysięcznej.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑17 kwietnia 2024, 21:21 Podoba mi się ta możliwość łatwego dostosowania do wykorzystania. Taka mobilność w obronie i "ataku ekspedycyjnym" bardzo trafna.
W przypadku mikro to w zasadzie każda armia tak wygląda... robimy kompleksowe siły zbrojne, ale w miniaturce. Nawet rozbudowane do 400-tysięcy Siły Zbrojne śp. Bialenii były w pewnym sensie miniaturą "wielkiej armii". Bo przecież ich wielkość w kraju 50/60-milionowym (narracyjnych mieszkańców) nie uzasadniała posiadania tak wielu, różnych formacji.
W zasadzie restrukturyzację ELak można uznać za zakończona (na obecny etap)...
Nasze obecne dywizje są w sumie małe - to jakieś 3/5 ewentualnie 2/3 realowych dywizji z okresu odtwarzanego. Ale w sumie chyba o to chodziło, bo Edelweiss też jest mały. Myślę, że tak jest w miarę dobrze...
Co do zauważonej wariantowości, to... jest ona nawet większa. Nie trzeba, w razie czego skupiać się na ścisłych organizacjach dywizyjnych, bo realu tez przenoszono w trakcie walk jednostki, tworzono "grupy bojowe" i w niczym to nie przeszkadzało, a wprost przeciwnie...
Dla przykładu 4. Pułk Kawalerii Motorowej, 9. Pułk Ekspedycyjny oraz 6 Pułk Artylerii są całkowicie kompatybilne - jednolite struktury i sprzęt.
W razie potrzeby można sformować w prosty sposób grupę bojową w sile 4 kompanii motocyklowych, 9 kompanii zmotoryzowanych, 3 kompanii czołgów lekkich, 9 baterii artylerii oraz 2 kompanii pionierów. Dało by to 6 batalionów z silnym wsparciem artyleryjskim. Biorąc pod uwagę pełną motoryzacje tych formacji to całkiem niezła siła zaczepna... i bardzo mobilna.
Opanowanie jakiegoś terenu OBPP na północ od Edelweiss nie powinno być problemem... tylko dla takiej operacji trzeba by najpierw przeprowadzić stosowne badania geograficzne i ustalić jak tam to wygląda np. przebieg tej wielkiej rzeki (do morza/oceanu na północy) czy ewentualne góry. Choć sadzę, że gór tam nie ma...
Bazując na ukształtowaniu Edelweiss oraz odrealowym kształcie MAW, to można założyć, że te 120 km dzielące nas od wybrzeża na północy to raczej niziny. W zasadzie nie byłoby to problemem dla ELak by zająć teren na północ od granic Edelweiss do wybrzeża i do zachodnich granic Slawonii. To w sumie nie tak dużo... może z 20/25 tys. km2. Zasadniczo to obszar wielkości współczesnego realowego województwa w "Bolandzie" (są większe i mniejsze)... takie "zachodniopomorskie" (23 tys. km2) na ten przykład, no maksymalnie "wielkopolskie" (29 tys. km2 - wiem, że pewnie to by Tobie pasowało).
Militarnie to jeżeli nie ma tam państwa to ewentualny opór nie byłby duży... a gdyby udało się zjednać sobie miejscową ludność, która pewnie żyje na poziomie wiejskim lat 20/30-tych - to można by utworzyć jakąś miejscową "milicję". Wszak starych karabinów z czasów początków Edelweiss nam nie brakuje... przynajmniej te starocie (były przestarzałe w chwili wprowadzenia) by się do czegoś przydały
To co ruszamy "na północ"?
PS. Ja wiem, że "niektóre" to by od razu chciały podbojów dawnej La Palmy, ale ani to politycznie sensowne i właściwe (w zasadzie moi zdaniem niewłaściwe), ani bez floty (a flota dopiero wtedy gdy będzie port morski) po prostu niewykonalne.


