Moi drodzy przypadkiem przeglądając moje zasoby archiwalne natrafiłem na niezakończony projekt opowiadania na ubiegłoroczny konkurs (z uwagi na zaawansowaną realiozę nie byłem w stanie go ukończyć w terminie). Stąd też planuję przeznaczyć go na zbudowanie czegoś na kształt wierszowanego opowiadania ^^. PS. Tak, tak wiem długo mnie nie było. Niestety wolny czas powoli staje się swoistym luksusem, nie mniej jednak sentyment zawsze prowadzi w jednym kierunku - do naszej Kotliny

.
Opowiadanie Księżycowe Requiem – Część Pierwsza
Oficyna Wydawnicza "Czarna Róża"
1925 AD, Stadt Edelweiss
Autor: Fabio Wolfgang Rhyner
Około 300 lat temu pomiędzy jeziorem Lachsee a jeziorem Wolkensee, nieopodal koryta rzeki Ewigfluss znajdowała się niewielka osada rybacka zwana przez miejscowych Salzbrunn. Wioska Salzbrunn była spokojnym miejscem, gdzie mieszkańcy żyli w zgodzie z naturą, oddając się codziennej pracy na łodziach oraz drobnym pracą rzemieślniczym. Dzięki bliskiemu położeniu dwóch jezior obfitujących w ryby, miejscowej ludności nie doskwierał głód a kwitnący wokół handel prowadził do dalszego rozrostu osady. Wioska była, jednakże znana nie tylko z rybołówstwa, lecz z specyficznej starodawnej odmiany jabłoni, odpornej na trudy górskiego klimatu, której próżno było szukać na terytorium całej kotliny niźli tylko w tym miejscu. Gastronomicznym symbolem wioski była wytwarzana z lokalnych jabłek, znana w całej kotlinie szarlotka z Salzbrunn po którą tłumnie pielgrzymowali mieszkańcy z położonego nieopodal Wolkenbad. Odrobina świeżej mąki, kilka wiejskich jaj, tuzin lokalnych jabłek i odrobina tajemniczej korzennej przyprawy to była jedna z wariacji tego miejscowego rarytasu.
W lokalnej karczmie pracowała młoda 28 letnia, filigranowa kobieta imieniem Petra. Kobieta miała długie sięgające do ramion srebrzyste oraz jasne szafirowe oczy. Jej wrodzony urok osobisty, inteligencja, poczucie humoru jak również bijąca z jej twarzy każdego dnia radość życia sprawiały, że karczma przeżywała swoiste oblężenie i pękała w szwach pod naporem klientów. Karczmarka Petra znana była również z swoich ponad przeciętnych zdolności wokalnych, z których bądź co bądź korzystała umilając pobyt miejscowej klienteli. Wdzięk i uroda Petry powodowały konkury wśród lokalnych młodzieńców, prześcigających się w swych staraniach o rękę kobiety. Serce Petry należało tylko do jednego mężczyzny – rybaka Jonas’a. Jednakże miłość tej dwójki owiana była w Salzbrunn swoistym całunem tajemnicy. Ciekawska natura ludzi oraz rozchodzące się po osadzie plotki, przyczyniły się do powstania granej wieczorami na cytrze ballady, którą znał i śpiewał każdy mieszkaniec Salzbrunn. O dziwo powstanie tej swoistej ballady zbiegło się z dziwnym zaginięciem Jonasa. Z tą historią wiąże się pewna lokalna legenda.
- Karczmarka piękna jak kwiat
Gości swym sercem zjednała
Lecz nikt serca nie zdoła jej skraść
Bo sercem jednego kochała
Czy wzburzone tafle Wolkensee, przykryją uczucia rybaka ?
Lecz burze, wiatry i mgły niestraszne są sercu biedaka!
Więc mówcie kimże on jest !? Czy Petra go w prawdzie miłuje ?
Bo dla nas to radość przez łzy – umysły nam zazdrość kotłuje!
Wypłynął więc rybak w otwartą toń, lecz pustą łódź fala wróciła
Załkało z goryczą przez dłoń, serce z Salzbrunn karczmarki
Na gładkim jej licu przez skroń, znów cień
Znużony śladami tej walki,
Zaciska więc znów swoją dłoń, by oddech móc złapać resztkami
Gdzie jesteś mój miły, Błagam odpowiedz Jonasie !?
To klątwa czy ludzka dłoń wydarła mi Ciebie z błękitu?
Odliczam wciąż kilka mych chwil, co dzielą księżyc od świtu
CDN.