Nie tylko drogi zresztą...
I tutaj w sumie ciekawostka... ten kryzys dotknął USA, jak i całą Europę, ale patrząc na kraje ujmowane w statystykach w zasadzie tylko w II RP i Rumunii nastąpił wyraźny regres motoryzacji.Jürgen Voller pisze: ↑02 lipca 2025, 17:37 i do tego jeszcze się motoryzacja pogorszyła wraz z krachem na giełdzie w '29
Pomimo kryzysu np. we Francji w latach 1929-36 liczba samochodów wzrosła dwukrotnie, w Wielkiej Brytanii prawie dwukrotnie, a w Niemczech ponad dwukrotnie. Pobliska Czechosłowacja zanotowała wzrost ponad 2,5-krotny.
Mamy tutaj jeszcze jeden czynnik... dotyczący zarówno wojska, jak i cywili. W przypadku wojska około 1000 ciężarówek przybyło z Francji wraz z armią, a parę razy tyle kupiono jeszcze z demobilu. Wojsko w lutym 1921 miało ponad 4500 pojazdów.
W przypadku cywili to po pierwsze po zakończeniu PWS można było nabyć stosunkowo tanio pojazdy z demobilu (to co armia robiła masowo, cywile robili indywidualnie), a po drugie samo WP po zakończeniu w 1921 wojny z Rosją przeznaczyło dużą ilość pojazdów na sprzedaż. Wyprzedawano cywilom pojazdy nietypowe, wyeskploatowane i niesprawne (do naprawy).
Siłą rzeczy ten cały demobil nie mógł by eksploatowany zbyt długo. Po paru latach po prostu się te pojazdy rozlatywały, a nowych nie było i było na nie stać. Zresztą jak można wyczytać w dawnych materiałach to tragiczny stan dróg też powodował skrócenie eksploatacji pojazdów. A więc nie tylko kryzys był przyczyną regresu motoryzacji, bo kryzys dotknął mocno wiele krajów, ale to w odosobnionej w tym II RP motoryzacja się nie rozwijała, a nawet zwijała...
Ja tam nie wiem jak w mikro bawią się Azjaci, ale dalej twierdzę, że niekoniecznie trzeba kopiować real i jak dla mnie azjatyckie facjaty wystarczą.Jürgen Voller pisze: ↑02 lipca 2025, 17:37 Trochę traktuję moich Azjatów jak docelową klientelę, w której gusta trzeba trafić, żeby sprzedać produkt
