
No dobrze trzeba się zebrać do napisania tego najlepiej świeżo po rajdzie po potem już mi się nie będzie chciało. Więc marudny dziad zaprasza na "Wrażenia z 3. Rajdu Voxlandu".
Chyba sobie zaczną od wspomnienia iż podważalność ESPAGRÜN jest bardzo wymowna, ostatni sezon również zaczęliśmy średni udanym wejściem który potem skończył się już całkiem owocnie. Oby tylko i tym razem było podobnie.
Bardzo żałuję ze nie mogłem wziąć udziału w ostatnim rajdzie Voxlandu w ubiegłym sezonie gdyż bardzo dobrze mi się tam jeździ i bez wątpienia zaklasyfikowałbym Voxlandzie rajdy do mojej top3 ulubionych. Wszystko działa jak w zegarku, żadnych zacięć czy szalonych zegarów.
Szkoda tylko że tym razem dopiero piąte miejsce gdyż samemu liczyłem na więcej, mimo tego że wyjątkowo czułem że coś mi nie wychodzi mimo tego że moje wyniki trochę nie oddawały tej sytuacji. Była to zdecydowanie zasługa największego... zarzutu? problemu? ciężko to jakoś ubrać w słowa gdyż nie było to nic negatywnego.
Mowa oczywiście o systemie bonusów (i podobno jakiś minusów) za rzuty kością.
Od strony technicznej całkiem fajny dodatek który miałby prawo działać gdyby nie jeden mały problem. Jak się okazało prawdopodobieństwo wylosowania kary z tych rzutów było bardzo niskie zaś premie jakie można było zgarnąć kilka razy w trakcie rajdu były w moim odczuciu wręcz nieproporcjonalne duże jak na szanse ich dostania, wiem to gdyż bez nich nie byłbym nawet blisko piątego miejsca. Aby miało to ręce i nogi te premie czasowe nie powinny być większe niż kilka sekund lub zmniejszyć ilość OS-ów z tymi rzutami aby jakoś to zbalansować.
Chyba na tym moje marudzenie się kończy, zaś na koniec chciałbym podziękować @Anastasia Windsachen za organizację rajdu gdyż mimo mojego narzekania (nie zwracajcie na nie uwagi ja tak po prostu mam że lubię sobie ponarzekać) to bardzo przyjemnie bierze mi się za każdym razem udział w rajdach w Voxlandzie.
Być może jefe @Heinz-Werner Grüner będzie miał jeszcze jakieś błyskotliwe przemyślenia na koniec rajdu.

- 


















